Niezwykłe losy Marleny Dietrich

Recenzja książki „Marlena Dietrich”.
O Marlenie Dietrich często nie potrafimy powiedzieć nic więcej niż to, że grała kiedyś w czarno-białych filmach.

Spełnienie stereotypowego „american dream” jest w tym przypadku jednak na tyle interesujące i pełne uroku, że warto poznać je bliżej.

Marlena Dietrich żyła w latach 1901-1992. Była niemiecką aktorką i piosenkarką, jednak dzięki niechęci do działań Hitlera oraz własnym staraniom udało jej się uzyskać obywatelstwo amerykańskie. Karierę aktorską zaczęła w latach 20. XIX wieku. Sławę przyniósł jej jednak dopiero w 1930 roku film „Błękitny anioł”. Marlena wyszła za mąż w roku 1923 za Rudolfa Siebera, z którym miała córkę Marię. Nigdy więcej nie złożyła już przysięgi małżeńskiej, ale z jej biografii możemy dowiedzieć się o wielu kolejnych romansach (nie tylko heteroseksualnych).

Charlotte Chandler to autorka biografii wielu reżyserów i aktorów. Według znawców formy literackiej, jaką jest biografia, autorka posiada zdolność prowadzenia wywiadów w taki sposób, by ludzie opowiadali jej więcej, niż sami spisują w swoich wspomnieniach i pamiętnikach. Dzięki długim, szczerym rozmowom z Marleną Dietrich w jej paryskim mieszkaniu Charlotte Chandler poznaje bajkową historię jej życia.

Historia ta jest niezwykła z kilku powodów. Pierwszy z nich to niesamowita ścieżka kariery, jaką przeszła Marlena od berlińskiej modelki oraz drugoplanowej aktorki w niemieckich filmach niemych do gwiazdy kina Hollywood. Za drugi uznaję niekonwencjonalne, a zarazem bardzo odważne zachowania artystki, o których wspomina podczas wywiadu. Najbardziej zapadła mi w pamięć akceptacja kochanki własnego męża, a nawet więcej – przyjaźń z nią i dzielenie wspólnej garderoby. Równie ciekawym elementem życia Marleny Dietrich jako Niemki jest jej zdeklarowany antynazizm. Swój sprzeciw wyrażała poprzez brak poparcia dla armii niemieckiej, a także częste występy sceniczne dla wojsk amerykańskich. W urzekający sposób gwiazda światowej sławy opowiada o swoim planie zabicia Hitlera: chciała odwiedzić go nago (by nie mógł jej się oprzeć) i zastrzelić, choć nie miała pojęcia, gdzie mogłaby ukryć broń w trakcie przeszukiwania.

Tym podobnych „ze smaczkiem” opowiedzianych epizodów znajdziemy w książce Charlotte Chandler dziesiątki, jeśli nie setki. Opowieść o Marlenie Dietrich pełna jest anegdot i historyjek w stu procentach wiarygodnych, ponieważ opowiedzianych przez samą aktorkę. Nie można biografii napisać w lepszy i dokładniejszy sposób, niż poprzez spisanie wspomnień danej osoby. Autorce „Marlena Dietrich” udało się to w sposób intrygujący, śmiały i bardzo wciągający. Przechodząc od jednej historii do drugiej, czytelnik czuje, że wkracza w coraz bardziej intymne sfery życia ikony Hollywood. Trzeba przyznać, że czasem opowieści odbiegają od siebie tematyką lub chronologią. Nie powinno nas to zrażać, ponieważ czyż nie tak właśnie wyglądać powinna szczera rozmowa z przyjacielem, jakim dla Marleny Dietrich była wysłuchująca ją Charlotte Chandler?

Joanna Swojak
(joanna.swojak@dlalejdis.pl)

Charlotte Chandler, „Marlena Dietrich”, Prószyński i S-ka, Warszawa 2012



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat