Człowiek orkiestra – tak mówi się czasem o ludziach, którzy w swoim życiu robią bardzo wiele z różnych jego dziedzin. Chyba śmiało można powiedzieć, że takim człowiekiem jest Joanna Jabłczyńska. Obecnie wykonuje zawód radcy prawnego, jest również aktorką – gra w serialu „Na Wspólnej” i czynnie uprawia sport.
W maju ukazała się jej książka pt. ”Nigdy dość”, książka - rozmowa z Kubą Frołowowem.
Przede wszystkim książka jest bardzo ładnie wydana wizualnie. Twarda okładka, dobry lśniący papier, dużo zdjęć z albumu rodzinnego, jak i tych wykonanych przez samą autorkę. Trochę za duża, jak dla mnie, czcionka, przez co pozycja jest niby gruba, ale spokojnie można ją w godzinę przeczytać.
Joanna rozmawia z Kubą o sobie. Sporo czasu poświęcają dzieciństwie, jej udziale w grupie Fasolki, pierwszej telewizyjnej reklamie, czy programie „Tik Tak”. Joanna nie przeczy, że od zawsze lubiła zainteresowanie swoją osobą i lubiła grać i występować. Miała nadmiar energii, którą gdzieś trzeba było spożytkować. Szkoła, telewizja, to wszystko od niemal całej rodziny wymagało sporego zaangażowania i poświęcenia. Logistycznie trzeba było ułożyć odbieranie jej ze szkoły, zawożenie na zajęcia i castingi, które czasami odbywały się na drugim końcu Polski.
Joanna opowiada również o 13 latach spędzonych na planie „Na Wspólnej” i o tym, jakie nie raz miała problemy w szkole, z powodu tego, że „gwiazda w końcu pokazała się na zajęciach”.
W „Nigdy dość” pokazuje się również z tej rodzinnej strony, chodź nie ukrywa, że mimo posiadania starszej siostry, to z mamą łączy ją najbliższa relacja.
Joanna Jabłczyńska to wulkan energii, a przede wszystkim sportowiec amator. Z Kubą rozmawia o swojej pasji do jazdy na rowerze, opowiada o triathlonie, udziale w maratonie, biegu z przeszkodami, czy wyścigach typu MTB. Wielokrotnie powtarza, że kocha sport i aktywność fizyczną i lubi propagować ją wśród innych poprzez branie udziału w licznych kampaniach społecznych np. Pomoc Mierzona Kilometrami.
Żeby nie było, że jej życie usłane jest różami. Joanna Kubie odpowiada także na pytania o tych złych stronach sławy. O zawiści, wyssanych z palca plotkach, które pojawiają się na jej temat, a najbardziej nie dotykają jej, a właśnie ukochaną mamę.
Myślę, że tym wywiadem – książką Joanna chciała pokazać, że, mimo, iż jej życie jest niezwykłe, że ma mnóstwo pasji, jest zwyczajną dziewczyną. Że w tym co robi, angażuje się na 100% i przez to też innych chciałaby motywować do działania. Bo według mnie „Nigdy dość” nie jest książką, która ma za zadanie odkryć prawdę i zdementować różnego rodzaju krążące o niej plotki, a pokazać, że można realizować się na wielu polach życia.
Anna Pytel
(anna.pytel@dlalejdis.pl)
Joanna Jabłczyńska, Nigdy dość, Edipresse Książki, 2016
Komentarze