Dwa bezdzietne małżeństwa. Jedno z wyboru, sprawujące opiekę nad jędzowatą matką-teściową. Drugie, przez ponoć złośliwą matkę naturę. A może nie taką złośliwą? Może jednak wiedziała co robi, komu nie należy sprezentować potomka? I jedna niepełna rodzina – matka plus dwoje dzieci. Każde innego tatusia. Pierwszy z tatusiów nie dorósł do roli ojca i zapodział się gdzieś w świecie, drugi NN. To wokół tych trzech rodzin toczy się akcja powieści „Zamknięte ogrody”.
Dziwne, rodzinne relacje stały się głównym, poruszonym przez autorkę tematem. Są one skrupulatnie ujawniane, tłumaczone wraz z historiami opowiadanymi przez kolejnym głównych bohaterów. Kay Langdale posłużyła się przekazywaniem treści z perspektywy różnych osób. Wyszło jej to całkiem zgrabnie, ale chwilami jednak nudzi. Treść, można rzec, w większości została przegadana. Brak dialogów działa niekiedy usypiająco, a czas dłuży się niemiłosiernie, nim dobrnie się do czegoś ciekawego. Cóż poradzić, specjalistką w budowaniu akcji raczej nie jest, w tworzeniu klimatu sprawdziła się zdecydowanie lepiej.
Bardziej interesująco robi się dopiero w ostatniej ćwiartce książki. Tajemnicza kobieta z tajemniczą, szokującą propozycją. Wypadek. I odrobina sądowej biurokracji. Szkoda tylko, że pisarka niezbyt długo zwodzi czytelnika, za to usilnie próbuje mu udowodnić, jak bardzo napisana przez nią opowieść jest przewidywalna.
Smutna, a nawet przygnębiająca historia ocierająca się nieco o przewrotność losu. Miejscami melancholijna. Umiejętnie ubrana w głębszą treść – proces budowania ludzkiego charakteru i wpływu innych osób na ostateczny kształt osobowości człowieka. Walka z własnymi słabościami, by nie odpyskować matce, która właśnie na taką reakcję czeka całe życie, by w końcu sprzeciwić się wiecznie pouczającej siostrze, by zasygnalizować żonie, że posiadanie dzieci jednak jest szczęściem. Taki zbiór ludzkich przemyśleń, refleksji nie każdemu przypadnie do gustu. Na pewno nie nadaje się na pochmurne dni, choć przebłyski słońca nie są tej książce zupełnie obce.
Iwona Bujak
(iwona.bujak@dlalejdis.pl)
Kay Langdale, „Zamknięte ogrody”, Książnica 2011
Komentarze