Historia rozpoczyna się w wigilijny wieczór, kiedy Małgorzata Skupińska, nauczycielka plastyki z długoletnim stażem, przygotowuje uroczystą kolację w oczekiwaniu na córkę. Jednak Joasia, pochłonięta obowiązkami zawodowymi, nie może przyjechać. Zrozpaczona Małgorzata otwiera drzwi, by wpuścić niespodziewanego gościa – tajemniczą Reginę Majer, której opowieść przenosi nas do międzywojennej Łodzi.
Stryjewska z niezwykłym wyczuciem łączy dwie płaszczyzny czasowe, opowiadając o losach Małgorzaty i Reginy, dwóch kobiet o bolesnych przeszłościach. Regina, nieszczęśliwa w małżeństwie, znajduje nadzieję w miłości do artysty, co prowadzi do nieoczekiwanych i dramatycznych konsekwencji. Małgorzata natomiast odkrywa swoje korzenie, co staje się kluczowe dla jej poczucia tożsamości.
Autorka maluje przedwojenną Łódź z wielką dbałością o szczegóły. Ulice miasta tętnią życiem, od eleganckich salonów po ciasne, biedne zaułki. Kontrast między bogactwem a nędzą, jak i wnikliwe ukazanie realiów życia kobiet w latach 30. tworzy autentyczne tło dla opowieści. Stryjewska porusza także trudne tematy, takie jak przemoc, zdrada, niespełniona miłość czy samotność.
Największą siłą tej książki są jednak emocje. Historia Reginy i Małgorzaty skłania do refleksji nad życiowymi wyborami, relacjami międzyludzkimi i tym, jak przeszłość kształtuje teraźniejszość. Choć zakończenie może wydać się mniej realistyczne, to doskonale wpisuje się w przedświąteczny klimat – pełen magii, nadziei i wiary w cuda.
Anna Stryjewska stworzyła powieść, która z jednej strony wpisuje się w tradycję literatury świątecznej, oferując ciepło, refleksję i odrobinę magii, a z drugiej podejmuje znacznie głębsze tematy związane z tożsamością, relacjami międzyludzkimi i miejscem kobiet w społeczeństwie. Wplatając retrospekcje z międzywojennej Łodzi, autorka nie tylko oddaje realia tamtych czasów, ale także przypomina o uniwersalności dylematów, z którymi mierzyły się kobiety – od braku kontroli nad własnym życiem, przez potrzebę niezależności, po trudne wybory sercowe. Dzięki temu powieść nabiera wielowymiarowego charakteru, a historia Małgorzaty i Reginy staje się nie tylko wzruszającą opowieścią, ale także zaproszeniem do głębszych przemyśleń.
Styl Anny Stryjewskiej jest niezwykle lekki i przyjemny, dzięki czemu książkę czyta się jednym tchem. Wciągająca fabuła, głębokie portrety psychologiczne bohaterów oraz piękne przesłanie o sile miłości i poszukiwaniu swojego miejsca sprawiają, że „Noc cudów” to idealna lektura na zimowy wieczór. Polecam tę książkę każdemu, kto pragnie wzruszeń, refleksji i odrobiny magii w przedświątecznym czasie.
Dominika Poroszewska
(dominika.poroszewska@dlalejdis.pl)
Anna Stryjewska, „Noc cudów”, Skarpa Warszawska, 2024.
Komentarze