Od pierwszej części minęło dwadzieścia pięć lat, główna bohaterka – Caterina – wraca do Krakowa, by na dworze królowej Bony szukać ratunku dla swojego chorego synka. Królowa obiecuje pomóc, jednak pod warunkiem wykorzystania przez Caterinę jej zdolności. Bohaterka ma wyruszyć do Wilna, by tam spróbować odwieść Zygmunta Augusta od zamiaru poślubienia swojej kochanki Barbary Radziwiłłówny. Życzeniu królowej staje się zadość i nasza bohaterka wyrusza na Litwę z misją niemożliwą do zrealizowania.
„Nocne ognie” nie byłyby kryminałem, gdyby chodziło jedynie o romans przyszłego króla. Caterina przybywa do Wilna w momencie, gdy na dworze książęcym zaczyna ścielić się gęsto trup. Zagadkowa seria morderstw niepokojąco zaczyna wskazywać na udział królowej Bony i to naszej protagonistce przypadnie w udziale konieczność znalezienia prawdziwego mordercy. Czas jednak nie jest sprzymierzeńcem. Czy Caterina wskaże zabójcę, zanim on znów uderzy?
P. K. Adams potrafi stworzyć wciągającą historię nie tylko dla miłośników tejże, ale także dla wielbicieli zagadek kryminalnych. Tajemnicze morderstwa są dobrym wprowadzeniem do zgrabnie skonstruowanego śledztwa, a wyjaśnienie nie obraża inteligencji czytelnika.
Trzeba koniecznie także wspomnieć o dobrze oddanych realiach historycznych oraz społecznych. Autorka zgrabnie przenosi czytelnika do XVI – wieku, pozwalając mu zasmakować ówczesnych zwyczajów, kolorytu, tradycji, obyczajów. Nie lubię oklepanego zwrotu, że autor pisze, jakby żył w danych czasach, ale w przypadku tej książki trudno powstrzymać się od takiego porównania. Polska i Litwa u progu renesansu odmalowane są z prawdziwym znawstwem i pasją historyka.
„Nocne ognie” naprawdę zręcznie łączą w sobie opowieść historyczno – obyczajową ze smakowitą zagadką kryminalną. Nawet jeżeli autorce zdarzają się pewne niedociągnięcia warsztatowe, to przykrywa je znajomością realiów, literackością języka i wciągającą zagadką kryminalną.
Małgorzata Tomaszek
(malgorzata.tomaszek@dlalejdis.pl)
P. K. Adams, Nocne ognie, Prószyński i s-ka, Warszawa 2021
Komentarze