Nowy Jork, jakiego nie znacie

Recenzja książki "Między nami nowojorczykami".
Gdy myślałam o Nowym Jorku, utożsamiałam go z wyspą cywilizacji z filmów Woody’ego Allena, albo z rozpustnymi imprezami i gorącymi facetami z przygód Carrie Bradshaw.

Nawet przez chwilę nie widziałam Wielkiego Jabłka poza Manhattanem i jego strzelistymi budynkami i eleganckimi knajpami. Środowiskiem naturalnym ludzi tam żyjących miało być Wall Street, a ulubioną rozrywką – Fashion Week. Cieszę się jednak, że Cathleen Schine pozwoliła mi inaczej spojrzeć na to niezwykłe miasto.

„Między nami nowojorczykami” to ciepła opowieść o ludziach z sąsiedztwa, ich rozterkach, miłościach i... psach. Z pozoru obojętni wobec siebie, mijający się na ulicy, łączy ich jedynie bliski adres zamieszkania. Dzięki swoim czworonogom odkrywają zupełnie nowy świat. Codzienne spacery z pupilami pozwoliły Jody, starej pannie uczącej muzyki, zaprzyjaźnić się z pełną werwy, ale głęboko zranioną Polly. Z kolei dzięki Serwusowi, brat Polly – George – nie mógł narzekać na brak zainteresowania ze strony kobiet. Przechadzki z majestatyczną Beatrycze zaowocowały pojawieniem się w życiu Jody Everetta, a potem Simona. Zwierzaki doprowadziły również do ujawnienia się „czarnego charakteru”, który ku zgrozie mieszkańców próbował odebrać psom ich swobodne godziny spacerów.

W gruncie rzeczy te wszystkie monotonne, codzienne czynności, które tak nie pasują do wyobrażenia o Nowym Jorku, pokazują, że ludzie tam mieszkający są tacy jak wszędzie indziej. Ich codzienne życie przebiega według ustalonego rytmu, a przecież prozaiczne czynności są elementem życia każdego człowieka. Jednak pod warstwą tych banalnych czynności, tlą się równie banalne pragnienia, za realizacją których wszyscy podążamy. Za zasłoną nowojorskiego mrozu kryje się tęsknota za prawdziwą miłością, a pod upalnym słońcem wybucha żal za nieosiągalnym szczęściem. Schine nie odkrywa niczego nowego, ona po prostu pisze o tym, co zwyczajny człowiek czuje. Nie sięga po górnolotne przykłady, nie stosuje wysublimowanych porównań i odniesień, nie wymaga wzniesienia się na wyższy poziom abstrakcyjności. I, choć bardzo nie lubię tego określenia, to w tym, przypadku go użyję: tak, ona pisze o życiu. Bardzo prosto, miejscami prymitywnie i bez głębi, ale jednak o życiu.

Rozwód, rozbita rodzina jak w przypadku Everetta, samotność i zgorzknienie narastające z upływem lat starej panny Jody, smutek po rozstaniu z ukochanym ogarniający Polly, zrezygnowanie i niechęć charakterystyczne dla Simona czy wreszcie spóźnione o wiele lat dorastanie George'a – takie sytuacje zdarzają się w życiu każdego dnia, a Shine po prostu je opisuje. Nie sili się na intelektualną dysputę o problemach świata, nie rozważa transcendentalnych wizji i nie aspiruje do grona wybitnych twórców nowych prądów literackich. „Między nami nowojorczykami” to opis rzeczywistości otaczającej każdego z nas, choć czasem nie dostrzega się jej poszczególnych elementów. Wniosek z powieści, choć przewidywalny i oczywisty, to nadal wart przypomnienia: że każdy znajdzie w życiu swoje miejsce obok kogoś innego. Niezależnie od miejsca urodzenia i ukochanej rasy psów, pomimo różnego ciężaru bagażu doświadczeń życiowych, żaden człowiek nie jest przystosowany do samotnego życia.

Cieszę się, że przeczytałam powieść Shine. Prosty, niewymagający optymizm z niej bijący pozwolił mi na chwilę zatrzymać się w szalonym pędzie współczesnego świata, oderwać na chwilę od wyścigu szczurów i po prostu zanurzyć w zwyczajności, która tak często mi umyka. I dlatego mogę śmiało polecić pozycję wszystkim, których rano czeka godzina w autobusie lub tramwaju w drodze do pracy czy szkoły. „Między nami nowojorczykami” czyta się szybko i przyjemnie, dlatego zanim się obejrzysz, uśmiechnie się do ciebie ostatnia strona. Istnieje tylko ryzyko, że ty posmutniejesz, bo przecież jeszcze tyle mogłoby się wydarzyć...

Michalina Guzikowska
(michalina.guzikowska@dlalejdis.pl)

Cathleen Schine, „Między nami nowojorczykami”, Prószyński i S-ka, Warszawa 2011



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat