„O chłopcu, który szukał siebie” – recenzja

Recenzja książki „O chłopcu, który szukał siebie”
Książka „O chłopcu, który szukał siebie” to próba ukazania, jak przypadkowe spotkania mogą zmienić nasze życie, a wspólne historie mogą zbliżyć ludzi, którzy wydają się zupełnie obcy.

Autor, konstruując fabułę wokół niespodziewanej awarii pociągu na granicy Polski i Niemiec, stara się uchwycić różnorodność ludzkich doświadczeń. Pasażerowie zostają zmuszeni do spędzenia nocy w ciasnym wagonie, a ich losy łączą się w momencie zwrotnym dla każdego z nich. Ksiądz Cyryl, który wychodzi z propozycją, by każdy opowiedział swoją najciekawszą historię życiową, staje się głównym narratorem tej opowieści.

Niestety, mimo początkowych nadziei na różnorodne i poruszające historie, książka szybko zaczyna rozczarowywać. Zamiast głębokich przemyśleń i osobistych doświadczeń innych pasażerów, fabuła koncentruje się głównie na wywodach Cyryla. Jego historia o poszukiwaniu siebie, pełna filozoficznych rozważań, wydaje się przeciągnięta i momentami nużąca. Choć można było spodziewać się, że zbliży to czytelników do złożoności ludzkiej natury, niestety treść często odbiega w abstrakcyjne, wręcz groteskowe wątki.

Język, którym posługuje się autor, jest momentami niejasny, a tematy poruszane przez Cyryla wydają się przesadzone i nieadekwatne do narracji, którą początkowo sugeruje opis książki. Zamiast emocjonujących opowieści dostajemy rozwlekłe monologi, które męczą i zniechęcają do dalszej lektury.

Książka „O chłopcu, który szukał siebie” niewątpliwie posiada ambitne założenia, ale brak równowagi między postaciami i przesadnie filozoficzne wywody mogą odpychać nawet najbardziej cierpliwych czytelników. Postać księdza Cyryla, zamiast pełnić rolę moderatora ciekawych opowieści, staje się centralnym bohaterem, przyćmiewając innych pasażerów, którzy początkowo wydawali się równie interesujący. Szkoda, bo każda z tych postaci miała potencjał, by wnieść unikalną perspektywę. Niestety ich historie ledwo wybrzmiewają w cieniu dominującego Cyryla.

Choć książka mogła mieć potencjał, by stać się poruszającą refleksją nad ludzkim życiem i przypadkowymi spotkaniami, w ostatecznym rozrachunku wypada słabo. Filozoficzne dywagacje Cyryla przytłaczają, a pozostałe postacie pozostają w cieniu, co sprawia, że książka traci balans. Może znajdą się czytelnicy, którzy docenią jej nietypową narrację, ale dla wielu – w tym dla mnie – to lektura, którą trudno polecić.

Dominika Poroszewska
(dominika.poroszewska@dlalejdis.pl)

Paweł Malicki, „O chłopcu, który szukał siebie”, Wydawnictwo Novae Res, 2024.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat