Na ogół refleksja na temat śmiechu wzbudza same pozytywne skojarzenia. Wysokie poczucie humoru może być oznaką inteligencji i posiadania wszechstronnej wiedzy (np. poprzez rozumienie różnych kawałów), a także sprzyjać nawiązywaniu kontaktów interpersonalnych. Warto tu również wspomnieć o funkcji neuronów lustrzanych – kiedy my się uśmiechamy, inni ten uśmiech odwzajemniają. Niestety śmiech nie wszystkim kojarzy się pozytywnie. W przeszłości przez niektórych filozofów był wyrazem kpiny i pogardy. Co więcej, pewnie spotkaliście się z takimi stwierdzeniami jak: „kto się śmieje, ten się śmieje ostatni”, czy „nie śmiej się dziś za dużo, bo jutro będziesz płakać” itp. Czy takie powiedzenia są słuszne i rzeczywiście osadzone w realiach? Wedle aktualnej wiedzy naukowej: nie!
„Posiadanie poczucia humoru często idzie w parze z umiejętnością śmiania się z samego siebie, z własnych poczynań, sukcesów, a zwłaszcza z niepowodzeń i porażek. Umiejętność spojrzenia na siebie z dystansem i podejścia do problemów z właściwą dla siebie autoironią jest oznaką poczucia humoru, które objawia się otwartością i życzliwą żartobliwością w stosunku do ludzi”. Henryka Radziejowska-Semków, autorka publikacji „O humorze i u/śmiechu”, i specjalistka od gelotologii (nauki o śmiechu) rozpoczyna wstęp książki od refleksji na temat korzyści wynikających z szeroko pojętego śmiechu. Ekspertka daje do zrozumienia, że dzięki śmiechowi możemy znacząco poprawić jakość swojego życia. Okazuje się, iż często pomijany aspekt poczucia humoru, ma duże znaczenie! Chociażby dlatego, że jest wskazywany przez singli jako jeden z najczęściej wskazywanych oczekiwań wobec przyszłych partnerów.
„Wyobraź sobie, że stoisz na wieży widokowej. Teraz popatrz na swój problem z takiego samego dystansu. Czy nie wydajesz się tak śmiesznie mały, krążąc wokół problemu, który nie zasługuje na tak wiele Twojej uwagi?” Pierwsza część książki stanowi teorię – osadzenie roli śmiechu na przestrzeni lat, śmiech w kulturze i nauce. Kolejne trzy części mają wymiar bardziej praktyczny, bowiem znajdziemy w nich liczne rady dotyczące tego, w jaki sposób możemy częściej się śmiać na co dzień i nieco zmienić nasze podejście do życia. Lektura zawiera też propozycje różnych ćwiczeń ze śmiechoterapii oraz kilkadziesiąt zabaw do pracy w grupach, które mają na celu rozśmieszenie uczestników. Znaczna część z nich jest skierowana dla dzieci, ale znajdziemy tu też propozycje dla młodzieży i osób dorosłych.
Dzięki tej lekturze można poznać ogrom ciekawostek związanych ze śmiechem i poczuciem humoru. Autorka przytoczyła też wyniki różnych badań naukowych dotyczących m.in. autoironii; postrzegania przełożonych w pracy, którzy posiadają dystans do siebie; czy kluczowej cechy radosnych studentów. Książkę czytało mi się z przyjemnością, wyciągnęłam z niej kilka cennych wniosków i zaczęłam nieco bardziej doceniać rolę uśmiechu oraz dostrzegać częstsze możliwości praktykowania go na co dzień. Uważam, że w pewien sposób „O humorze i u/śmiechu” może zainteresować każdego, ale według mnie najbardziej wartościowa będzie dla rodziców kilkuletnich dzieci oraz specjalistów pracujących z najmłodszymi (np. dla psychologów dziecięcych czy terapeutów pedagogicznych). Sądzę, że to właśnie oni stanowią grupę docelową z uwagi na przeważającą ilość propozycji zabaw i ćwiczeń dla dzieci.
Ewelina Grzesiuk-Zeler
(ewelina.grzesiuk@dlalejdis.pl)
Henryka Radziejowska-Semków, „O humorze i u/śmiechu”, wyd. Prime Books, rok 2022
Komentarze