Gdyby mogły mówić, z pewnością żyłoby nam się z nimi dość ciężko. Jeden jednak przemówił, pisząc swoją autobiografię.
Bohaterem O-booka jest kot Orange, który przedstawia się bezpośrednio na pierwszych kilku stronach. W skrócie to Steve Jobs wśród kotów, bystry, kreatywny, zwracający na siebie uwagę tłumów. W swojej autobiografii Orange opowiada jak żyje mu się ze swoimi „kamerdynerami”, czyli właścicielami, jak upływa jego życie rodzinne z partnerką Manią i przybranymi dziećmi, co zaobserwował z okna na swojej dzielnicy i co sądzi o innych kotach, nieważne czy je poznał czy nie. Z reguły nie są to pochlebne rzeczy, ponieważ jest zdania, że jedyna słuszna droga, to jego własna. Nie sposób nie zauważyć, jakie cechy ludzkie się ujawniają, co jest potępiane u innych, a jednocześnie nieświadomie pielęgnowane w sobie. To bajka dla dorosłych i o dorosłych, która w prześmiewczy sposób wytyka ludzkie wady. Opowiedziana z perspektywy kota historia, który wie wszystko najlepiej jest gorzko-słodką opowieścią, która wyraźnie przedstawia wiele współczesnych zachowań. Może nie bawi do łez, ale napisana jest z humorem. Na pewno jest to oryginalny pomysł, a samą opowieść można połknąć w godzinę. Książka wzbogacona jest też w rysunki, dlatego dzieci również chętnie wysłuchają i obejrzą książkę. Warto przy okazji wskazywać im wszystko to, co mogłyby odebrać zbyt dosłownie.
Dawno nie czytałam czegoś tak lekkiego, a jednocześnie nawiązującego do realnego świata z trochę innej perspektywy, w dodatku humorystycznie. Nie jest to lektura należąca do tych skłaniających do głębokich refleksji, ale warto czasami spróbować czegoś innego. Podobała mi się ta perspektywa patrzenia na świat z innej strony. Polecam ją osobom z dystansem do siebie, świata i innych.
Katarzyna Picz
(Katarzyna.picz@dlalejdis.pl)
Iza Rozbicka, O-book, czyli autobiografia najbardziej zarozumiałego kota świata; Novae Res, Gdynia 2015
Komentarze