O młodzieży dla młodzieży

Recenzja książki „Carpe diem”.
Książki dla młodzieży rządzą się swoimi prawami. Muszą być łatwe, przyjemne, z bezpośrednim i łatwym do odczytania przekazem. Taka też jest powieść Gorgolewskiej. Niestety.

Główna bohaterka – Kasia – jest zwykłą, wesołą nastolatką. Mieszka z matką, z ojcem nie utrzymuje kontaktu, chodzi do szkoły i ma przyjaciół. Jej świat w pewnym momencie legnie jednak w gruzach. Kasia powinna szybko dorosnąć, ale „staje w miejscu” – tak, jakby śmierć i choroba niczego jej nie nauczyły. Mam nawet wrażenie, że emocje bohaterki, jej smutek i rozpacz są wymuszone. Ja ich po prostu nie czuję, nie widzę i nie współodczuwam.

Relacje Kasi z ojcem są trudne, ale autorka wcale nie poświęca im wiele miejsca. Po prostu – pewnego dnia się poprawiają i tyle. Tak, jak pisałam – przekaz musi być prosty – ojca należy szanować i kochać, bo on nas kocha. Tak, bohaterka przekonuje się o tym szybko i łatwo. Zresztą, mam wrażenie, że Gorgolewska wszystkie wątki w „Carpe diem” traktuje po macoszemu, żadnemu nie poświęca wiele czasu, każdy troszeczkę nakreśla, a potem go omija szerokim łukiem, nie poświęcając mu dalej miejsca.

Autorka „Carpe diem” starała się przedstawić bohaterów na zasadzie przeciwieństw: ciągle smutna Kasia i wesoła Martyna. Przyjaciółka, która nie potrafi stanąć na wysokości zadania i przyjaciel – który doskonale rozumie, kochająca matka i znienawidzony ojciec. Nie wychodzi to jednak dobrze.

Zdecydowanie nie lubię głównej bohaterki, nie lubię też jej przyjaciół. Są szablonowi, niezindywidualizowani i … nudni. Nie mają zainteresowań, nic sobą nie reprezentują i praktycznie przez całe dnie  nic nie robią.

Albo ja jestem już bardzo stara i nie pamiętam, jak to jest być nastolatką albo autorka zapomniała. Nie, ta książka zdecydowanie do mnie nie przemawia i zdecydowanie nie należy do moich ulubionych. Pomysł był nawet dobry, ale wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Być może młody czytelnik się nią zachwyci, ja nie potrafię.

Anna Otlik
(anna.otlik@dlalejdis.pl)

A. M. Gorgolewska, „Carpe diem”, Papierowy motyl, Warszawa 2012



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat