„O zmierzchu” – recenzja

Recenzja książki „O zmierzchu”.
Depresja to cichy zabójca, który atakuje nasz organizm w najmniej oczekiwanym momencie i powoduje w nim niesamowite spustoszenie.

Główną bohaterką książki jest Małgosia – sześćdziesięcioletnia kobieta, która zmaga się z depresją. Pozbawiona siły do życia egzystuje z dnia na dzień, a wszystko za sprawą niewłaściwego mężczyzny, z którym związała się przed laty. Zrezygnowała z prawdziwej miłości i postanowiła spędzić resztę życia z człowiekiem, który okazał się całkowitym przeciwieństwem jej wyobrażenia o ideale mężczyzny. Dawniej ogromnym wsparciem były dla niej przyjaciółki oraz mama, lecz po ich śmierci kobieta pozostała zupełnie sama w mieszkaniu przepełnionym bolesnymi wspomnieniami, które dodatkowo ją przytłaczają. Czy kobieta znajdzie w sobie wystarczająco dużo energii, by porzucić dawne wspomnienia i zacząć cieszyć się każdym dniem?

Historia bohaterki jest opisana na przestrzeni kilkudziesięciu lat. Małgorzatę poznajemy jako małą dziewczynkę, nastolatkę oraz dojrzałą kobietę. Książka Ewy Ostrowskiej to niezwykle przejmujący dramat psychologiczny. Autorka opowiada o przyjaźni, nieszczęśliwej miłości i bólu po stracie ukochanej osoby. Porusza ona również temat choroby współczesnych czasów – depresji, na którą choruje bardzo wiele osób. Łatwo wpaść w jej sidła, lecz zmagania z nią to prawdziwa walka o przetrwanie. Ewa Maria Ostrowska opisuje zachowania typowe dla osób dotkniętych depresją, co ułatwia zdiagnozowanie pierwszych symptomów choroby u osób z naszego otoczenia. Podkreśla, że schorzenie to jest przede wszystkim następstwem braku akceptacji siebie i naszego życia. W walce z depresją niezwykle istotne jest wsparcie najbliższych, co autorka podkreśla niemal na każdej stronie książki.

W powieści mamy do czynienia zarówno z narracją pierwszoosobową, jak i trzecioosobową. Spora część książki jest poświęcona kwestiom politycznym, które zostały bardzo umiejętnie wplecione w całość powieści. Lektura skłania do refleksji nad kruchością naszego życia. Pokazuje, że czasami odrobina ludzkiej życzliwości i okazanie zainteresowania drugiemu człowiekowi może uratować czyjeś życie. Książka jest trudna w odbiorze, bowiem wymaga od czytelnika szczególnego skupienia i czytania ze zrozumieniem, jednak to lektura niezwykle wartościowa, która zmienia sposób postrzegania rzeczywistości. Będzie idealna na długie, jesienne wieczory.

Beata Jabłońska
(beata.jablonska@dlalejdis.pl)

Ewa Ostrowska, „O zmierzchu”, Gdańsk, Wydawnictwo Oficynka, 2019 r.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat