„Obserwatorzy spoza czasu” - recenzja

Recenzja książki „Obserwatorzy spoza czasu”.
Lovecraft to klasyka i choć osobiście nie zachwycam się ani jego twórczością, ani na kanony nie zwracam uwagi, sądzę, że ciągłe wydawanie nowych odsłoń ma sens. Nigdy nie wiadomo, kogo zainteresują. Tak się złożyło, że to mroczne wydanie od Zysk i S-ka mnie przyciągnęło.

Groźne miejsca, pradawne rytuały i magiczne obrzędy w niezapomnianym tomie opowieści mistrza niesamowitości. Wydane pośmiertnie i opracowane przez Augusta Derletha opowiadania H.P. Lovecrafta mają wiele cech wspólnych. Traktują o losach potomków rodów Whateleyów, Marshów lub Bishopów – samotników przybywających do odludnej krainy mrocznych puszcz Nowej Anglii, by zamieszkać w posiadłościach, które kryją wiele sekretów i zagadek z przeszłości. H.P. Lovecraft, twórca niezwykłej mitologii Cthulhu, pozostawił po sobie wiele notatek, projektów i niedokończonych opowiadań, a August Derleth podjął się trudnego dzieła połączenia tych fragmentów w całość, tworząc ze znanych wątków nowe i mrożące krew w żyłach historie. Niniejszy tom zawiera zarówno opowiadania, które Derleth dokończył, znalazłszy je we fragmentach w papierach Lovecrafta, jak i te zainspirowane pomysłami i wymianą poglądów, zawartymi w ich korespondencji.

Wszystkie opowiadania od początku do końca łączy klimat grozy, co może wydawać się oczywiste, jednak wcale takie nie jest. Bałam się, że gdy się wczytam, klimat, o którym prawie wszyscy w odniesieniu do Lovecrafta tak powtarzają, mnie nie ogarnie. A jednak. W dodatku teksty są spójne. Między poszczególnymi fragmentami nie występują zgrzyty. Od początku do końca czytałam z zainteresowaniem i fascynacją. Nie doskwierała mi powtarzalność, a w wielu momentach byłam zaskoczona tym, w jakim kierunku coś poszło. Specyficzna mitologia przewijała się wśród tego wszystkiego, sprawiając, że to książka bardzo wyróżniająca się. Styl Lovecrafta nie zgubił się. Choć może nie straszna, biorąc pod uwagę mnóstwo nowszych horrorów, to jednak z ciężkim w pozytywnym sensie nastrojem.

Wydaje mi się, że fani Lovecrafta nie powinni być zawiedzeni. Co więcej, to dobry tytuł nawet na zaczęcie przygody z tym autorem, bo daje możliwość poznania specyficznego klimatu. Na uwadze trzeba mieć jednak fakt, iż opowiadania te bazują na tworzeniu napięcia, przyprawiają o ciarki, ale nie straszą wprost. Nowe, rozbudowane wydanie „Obserwatorów spoza czasu” jest ciekawą propozycją dla miłośników grozy ogółem.

Kinga Żukowska
(kinga.zukowska@dlalejdis.pl)

H. P. Lovecraft, August Derleth; „Obserwatorzy spoza czasu”, Zysk i S-ka, 2021.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat