„Obsesja i śmierć” to najnowsza książka Nory Roberts, należąca do popularnej serii „In Death”. Cały cykl autorka wydała pod pseudonimem J.D. Robb. Elementem łączącym wszystkie powieści są główni bohaterowie – Eve Dallas (porucznik wydziału zabójstw w Nowym Jorku) oraz jej mąż Roarke. Rozwiązują oni kryminalne zagadki w niedalekiej przyszłości, po 2050 roku.
Z kim zmierzy się słynna pani porucznik w tej części? Przeciwnikiem Eve będzie niestabilny emocjonalnie prześladowca. Dallas jest jego idolką. Stalker wyobraża sobie, że łączy ich wyjątkowa więź. W imię tej więzi zaczyna zabijać, a na miejscu zbrodni zostawia wiadomości skierowane do Eve. Gdy giną kolejni ludzie, Dallas zaczyna obawiać się o życie swoich przyjaciół. Zajęta ochroną najbliższych zapomina, że sama może stać się celem zabójcy. Pościg za mordercą zatacza coraz szersze kręgi, a uczucie miłości i podziwu szybko zastępuje nienawiść. Prześladowca znajduje się niebezpiecznie blisko i zrobi wszystko, żeby wygrać pojedynek, w którym Eve Dallas musi przemyśleć każdy krok.
„Obsesja i śmierć” to pierwsza książka Nory Roberts, która znalazła się na półce mojej biblioteczki. Mimo ponad czterystu stron całość czyta się szybko. Autorka skupia się na jednym wątku, wprowadza dużo dialogów, przez co akcja powieści staje się dynamiczna. Czytelnik nie znajdzie tutaj rozbudowanych opisów i zakłócających bieg narracji retrospekcji. Niestety na to zabrakło talentu. Książka jest prosta i momentami nudna. Główna bohaterka nieco wyidealizowana. Z przykrością muszę napisać, że zabrakło tutaj czynnika, bez którego dobry kryminał nie istnieje, czyli stopniowania napięcia. Opisanie zbrodni i pościgu za mordercą nie czyni z tej książki powieści kryminalnej. Przy tak dużej konkurencji, w tym gatunku, książka Nory Roberts wypada słabo. Jedyną ciekawostką serii jest osadzenie akcji w przyszłości, co wiąże się z wprowadzeniem do życia codziennego bohaterów różnych nowinek technicznych.
Komu spodoba się „Obsesja i śmierć”? Na pewno nie jest to dobra pozycja dla konesera kryminału. Dłużej może utrzymać się w rekach niezbyt wymagającego czytelnika. Mnie niestety nic w tej książce nie uwiodło. Po przeczytaniu informacji, że książki Nory Roberts regularnie trafiają na listę bestsellerów „New York Timesa” stwierdzam jedno: Amerykanie mają kiepski gust.
Ilona Kowalska
(ilona.kowalska@dlalejdis.pl)
Nora Roberts, „Obsesja i śmierć”, Warszawa, Prószyński i S-ka, 2016
Komentarze