„Obsesja” – recenzja

Recenzja książki „Obsesja”.
Demony z przeszłości. Czy można od nich uciec i zacząć zupełnie nowe życie? Czy w tym wszystkim można znaleźć miejsce na miłość, pasje i szczęście?

Jak poradzić sobie z tym wszystkim? Uciec czy podjąć walkę o nowe życie?

Naomi Carson to młoda kobieta z wielkim bagażem przykrych doświadczeń. Jako dziecko odkryła, że jej ojciec jest okrutnym seryjnym mordercą. Jak to się odbiło na psychice wtedy jedenastoletniej dziewczynki, która chciała tylko podejrzeć, co tata szykuje jej na urodziny? Dostała prezent, ale nie taki, jakiego się spodziewała. To wpłynęło na całe jej życie. Naomi znalazła w sobie siłę by to przetrwać i iść do przodu. Pomogła jej w tym jej pasja, czyli fotografia, którą uwielbia i która pozwalała jej podróżować po całym świecie. Ludzie niestety i tak po jakimś czasie orientowali się, że Naomi Carson, Naomi Bowes i Córka Zła to ta sama osoba, nie pomagała zmiana wyglądu, zachowań itd. Po ujrzeniu domu na skarpie z widokiem na malowniczą zatokę, postanowiła osiąść w nim na stałe, zacząć nowe życie. Zaczęła od renowacji i naprawy budynku, który był zrujnowany zupełnie jak jej życie. Powoli życie Naomi zaczęło się układać bardzo dobrze, wyremontowała dom swoich marzeń, przygarnęła psa przybłędę i związała się z mężczyzną, którego nie interesowały jej koligacje rodzinne. Tą sielankę przerywa jeden z mieszkańców miasteczka, który zna przeszłość Carson i nie zamierza się z tym ukrywać przed Naomi.

Książkę ogólnie przyjemnie się czyta jak wszystkie poprzednie książki Nory Robert. Niestety wszystkie są na tak zwane jedno kopyto, nic nowego, nic porywającego, nic spektakularnego ciągle ten sam scenariusz. Piękna kobieta w opałach, przystojny wybawiciel i mroczna tajemnica. Jedno można przyznać autorce „Obsesji” potrafi w bardzo umiejętny sposób połączyć romans z thrillerem. Przyjemnie czyta się o rozwijającym się uczuciu pomiędzy bohaterami książki równocześnie próbując rozgryźć, kto prześladuje Noami i jak dalej potoczy się akcja. Jest to ciekawa i wciągająca opowieść obyczajowa, ale nieporywająca. Żałuje jednego, a mianowicie tego, że wątek kryminalny w tej książce jest dosyć ubogi w porównaniu z poprzednimi dziełami Roberts. Brakowało mi tego dreszczyku emocji przy czytaniu „Obsesji”. Poleciłabym tą książkę zalatanym kobietom, które żyją ciągle w biegu i nie mają czasu na czytanie książek. „Obsesja” to książka napisana nieskomplikowanym, prostym językiem. To książka, która swoją fabułą zrelaksuje zabiegane i zapracowane kobiety.

Anna Biernacka
(anna.biernacka@dlalejdis.pl)

Roberts Nora, „Obsesja”, Warszawa, Wydawnictwo Edipresse Książki, 2016



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat