Wręcz przeciwnie – to my jesteśmy jego częścią i to my sami go tworzymy. Kiedy już sobie to uświadomimy, pojawia się bardzo ważne pytanie: Czy poza nami jest gdzieś jeszcze ktoś, kto tak jak i my budzi się, zasypia, odkrywa, marzy i kocha? Czy kiedy patrzymy w niebo, ktoś z drugiej strony również się w nie wpatruje?
Opasły tom, który właśnie leży obok mojego komputera, stał się dla mnie źródłem niewypowiedzianego zachwytu nad literackim kunsztem polskiej autorki i radości wypływającej z obcowania z takim (nie bójmy się tego słowa) dziełem. Mówię oczywiście o książce Justyny Spałek pod tytułem „Ocalić każdą chwilę”. Jako że rozmiłowałam się w literaturze science fiction i staram się nie przechodzić obojętnie obok żadnego tytułu, także w tym przypadku pojawienie się powieści pani Justyny w moim domu było jedynie kwestią czasu. Jak już zdradziłam wam wcześniej, książka całkowicie zawładnęła moim czytelniczym sercem. Miałam ochotę chłonąć ją z prędkością światła, zakochana w języku, fabule i wykreowanych przez autorkę postaciach. Oczyma wyobraźni widziałam głównych bohaterów, towarzysząc im przez całą wędrówkę po kolejnych kartach powieści. Dodam tylko tyle – jestem głodna twórczości Justyny Spałek i zdecydowanie chcę więcej!
Marcelina Sobczyk nie różni się praktycznie niczym od swoich rówieśników. Wiedzie normalne, nastoletnie życie, w którym radości przeplatają się ze smutkami, a spokojne dni poprzedzają burze z piorunami. Większą część dnia głównej bohaterki pochłania nauka w szkole i spotkania z przyjaciółmi. Znany wszystkim z autopsji obraz życia nastolatki zostaje zburzony przez rodzinne problemy i tajemniczego mężczyznę, który zdecydowanie nie wygląda jak ktoś, kto ma przyjazne zamiary. Najbardziej niepokojące są jednak jego oczy – wyjątkowe, bursztynowe, w których od razu można zatonąć. Jak dziwny nieznajomy wpłynie na życie Marceliny i czy znajomość z tym zagadkowym jegomościem na pewno będzie bezpieczna?
Katarzyna Kubiak
(katarzyna.kubiak@dlalejdis.pl)
Justyna Spałek, „Ocalić każdą chwilę”, Wydawnictwo Novae Res 2021
Komentarze