„Ocalić życie” - recenzja

Recenzja książki „Ocalić życie”.
Wojna. Śmierć. Sekret. Miłość. Poszukiwanie tożsamości.

Czy książka Zofii Ossowskiej „Ocalić życie” to kolejny romans obyczajowy, czy też historia, która przenosi nas w czasie i chwyta za serce? 

To przede wszystkim sentymentalna historia dwóch pokoleń. Wydarzenia rozgrywają się na kilku płaszczyznach. Pierwsza z nich to rok 1942, kiedy to zatrwożeni Żydzi uciekają przed Niemcami. Pragną ocalić przede wszystkim życie swoich dzieci, dlatego proszą o pomoc rodzinę Rzewnickich. Ojciec udziela tej pomocy, ale ta decyzja zmienia życie całego domu. Druga płaszczyzna to rok 1989 i poszukiwania Marii Wysockiej, ocalałej z uciekającej rodziny żydowskiej, wychowanej w domu Rzewnickich. Czy list z przeszłości zmieni losy jej rodziny? Czy odpowiedzi których poszukiwała, pozwolą na znalezienie jej miejsca w świecie?

Nie jest to typowa opowieść o pogromie żydowskim. Jest to historia oparta na emocjach, wspomnieniach ukrytych w listach i pamięci o przeszłości. To powieść inspirowana prawdziwą historią. Już samo zaliczenie książki do literatury obyczajowej/romansu może nakierować czytelnika. Dla tych, którzy nie zauważą tej kategorii, może okazać się sporym rozczarowaniem.

Pomysł na książkę jest niezwykle ciekawy. „Ocalić życie” to połączenie przeszłości i „teraźniejszości” umiejscowionej w 1989 roku. Prawda zawarta w starych listach zmienia życie wielu ludzi. Niestety początek jest bardzo chaotyczny i trudno poskładać w całość okruchy informacji. Nie jest to powieść, która przykuwa do fotela; bardziej przypomina serial obyczajowy, do którego trudno się wraca. To powieść o miłości, ale także o powrocie do przeszłości. Zofii Ossowskiej nie udało się stworzyć tego niezwykłego klimatu jaki możemy znaleźć w „Światłach wojny” Michaela Ondaatje.

Brakuje również spójności historii. Nie wiadomo, do którego wątku autorka zamierza nawiązać w kolejnej części. Dodatkowo całość jest nieco przerysowana emocjonalnie, zresztą sama okładka sugeruje romantyczną opowieść z historią w tle. Ciekawą stroną powieści może być przesłanie do poszukiwania własnej tożsamości i nieugiętość, jaką wykazała się Maria Wysocka. Również jej wola walki o starą i nową rodzinę budzi podziw, podobnie jak pragnienie poznania siebie i własnej przeszłości. Wszystkie idee są godne inspiracji, choć może niekoniecznie w tym wydaniu.

Tylko dla wielbicieli sentymentalnych obyczajówek.

Sylwia Wasin
(sylwia.wasin@dlalejdis.pl)

Zofia Ossowska, „Ocalić życie”, Poznań, Wydawnictwo FILIA, 2020



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat