Od rutyny do seksownych uniesień

Recenzja książki „Plan: Żyć długo i szczęśliwie”.
Kiepski związek? Kłótnie? Brak porozumienia? Coś ty! To nie u mnie!

Gdyby zapytać sto kobiet, o to która czuje się nieszczęśliwa w związku, prawdopodobnie żadna nie przyznałaby się do tego otwarcie. Jak ze znudzenia wrócić do wzajemnej miłości i szacunku?

Pewna dziennikarka ma dość udawania przed sobą i wszystkimi wokół, że jej mąż wciąż jest taki sam jak w dniu ślubu, a ich małżeńskie pożycie to bajka. Postanawia napisać książkę „Plan: Żyć długo i szczęśliwie” o tym, jak się źle czuła, będąc ze swoim partnerem oraz jak w 4 miesiące naprawiła relację z mężem. Jeśli kobieta czytając to, myśli sobie „mój związek na pewno jest gorszy i nie do odratowania”, to zapewne się myli. Alisa Bowman już na samym początku opowiada, że przyszedł taki czas, kiedy zaczęła ze szczegółami planować śmierć swojego męża. Jako że rozwody w ich rodzinie to temat tabu, śmierć Marka (atak serca) wydawała się bardziej sensowna i realna.

Mówi się, że kryzys w związku następuje po 2 latach, później po 7, a dalej już z górki. W rzeczywistości nie jest tak łatwo „odbębnić” kryzys i po sprawie. Problemy narastają, żale do drugiej osoby zazwyczaj zalegają niewypowiedziane i nierzadko niektórym się wydaje, że do tego stopnia znienawidzili swój związek, iż nie mają ochoty go nawet reanimować. Najgorsze jednak jest porównywanie stażowego związku z początkami. Partnerzy często mówią „nie jesteś już taka jak kiedyś”, albo „jeszcze 2 lata temu nie ośmieliłbyś się odezwać do mnie w ten sposób” i są zawiedzeni obrotem spraw. Prawda jest taka, że związek ewoluuje i należy się z tym pogodzić i przystosować. Ktoś kiedyś powiedział, że „gdyby zakochanie trwało zbyt długo, ludzie umieraliby z wyczerpania, arytmii, głodu lub syndromu odstawienia snu”. Każdy powinien wiedzieć, że miłość ma swoje etapy. Alisa Bowman myślała o swoim związku dokładnie tak, jak opisałam powyżej. Chciała tego, co było na początku. Chciała romantycznego chłopaka zapatrzonego w nią. Kilka lat po ślubie, po prawdziwym życiu, wielu kłótniach (często o pieniądze) często nie ma już mowy o romantycznych uniesieniach bez odpowiedniego podejścia. Bowman zamiast się poddać postanowiła wszystko przeanalizować, zrozumieć i naprawić. Innymi słowy tytuł książki, którą napisała „Plan: żyć długo i szczęśliwie” jest jak najbardziej odpowiedni.

To przesympatyczna opowieść. Mimo tematyki miłości, kompleksów i prawdziwego życia po ślubie, jest bardzo przyjemna w odbiorze, a dodatkowo rozbawia momentami do łez. Najważniejsze jednak, że jest szczera do bólu. Autorka książki opowiada od podstaw o swoim życiu uczuciowym, o tym jak odnalazła miłość swojego życia oraz jak po kilku latach zaczęła przeklinać ten związek i swojego męża. Alisa Bowman pisze o myślach, które nachodziły ją wielokrotnie, a których wiele kobiet zazwyczaj nigdy nie wypowiada. Widząc męża przed telewizorem zamiast w pracy, myśli, że przez niego będą żyć jak biedacy i że „wpakowała się w kanał”. Żałuje tego, że tak myśli, ale nic na to nie pomoże. Przez to się obwinia, a robi to tylko dlatego, bo nie wie, że nie jest jedyna.

Wiele kobiet może się z nią utożsamić. Co więcej, skoro bohaterka ratowała swój związek, to wie, z jakich porad korzystać. Opisując swoją historię z dystansem, już „po wszystkim” dopisała rady, które dopiero po fakcie  uznała za przydatne. „Plan: Żyć długo i szczęśliwie” to istny wstrząs dla kobiet, które myślą, że są bezdusznymi istotami myślącymi źle o swoich mężczyznach. To czysta prawda o związkach, rozczarowaniach i realnym rozwiązywaniu problemów. Szczerze polecam ją nawet singielkom, ponieważ pomoże im to w przyszłości uniknąć rozczarowani i kryzysu.

Katarzyna Picz
(Katarzyna.picz@dlalejdis.pl)

Alisa Bowman, „Plan: Żyć długo i szczęśliwie”, Znak, Kraków 2013



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat