Pięć pokoleń kobiet rodziny Kellerów. Najstarsza ma 112 lat, najmłodsza 24. Anna, oraz jej córka Bets i wnuczka Callie, mieszkają razem na farmie, utrzymując się ze zbiorów z gajów oliwnych, odziedziczonych po przodkach. Prawnuczka Anny, Debbie, odsiaduje wyrok w więzieniu, a praprawnuczka Erin, powraca nagle do domu rodzinnego, chowając się przed światem i problemami. Tę pozornie sielankową sytuację, burzy doktor Hashmi, genetyk, który bada źródła długowieczności rodzin. Jego dociekliwe pytania zmuszają kobiety, by podzieliły się ze sobą sekretami, które są dla nich bardzo bolesne.
Każda rodzina ma tajemnice i to stanowi jej nieodłączną cechę. Courtney Miller Santo pozwala nam przyglądać się z boku, jak świat pięciopokoleniowej rodziny zmienia się na zawsze, gdy długo skrywane sekrety wychodzą na jaw. Autorka „Sekretu drzewa oliwnego” postanowiła bowiem wsadzić przysłowiowy „kij w mrowisko” i spokojnie czekać na skutki. Nie przypominają one co prawda trzęsienia ziemi, ale i tak, stają się początkiem wielkich zmian w życiu wszystkich bohaterek. Każda z nich, choć czuje się częścią wielopokoleniowej rodziny i ma wsparcie ze strony bliskich, pozostaje samotna w swych niespełnionych marzeniach, poczuciu straconego czasu oraz tęsknocie za miłością.
Niezwykle przygnębiający obraz relacji damsko-męskich maluje nam Courtney Miller Santo w „Sekrecie drzewa oliwnego.” Żadna z bohaterek nigdy nie zaznała szczęścia w miłości. Małżeństwa z rozsądku, bez uczuć lub z niewłaściwymi mężczyznami starszych kobiet, naznaczyły i napiętnowały wybory młodszych, które również dokonują niewłaściwych wyborów. Nieuniknione jest potwierdzenie po raz kolejny, że tam, gdzie żyją same kobiety, panuje wzajemna niechęć, powiązana z częstymi kłótniami, nieporozumieniami, oraz przelewaniem smutków. Tak i tu, pomiędzy bohaterkami, zadawnione i nierozwiązane konflikty, prowadzą do kolejnych nieszczęść i rozstań.
Ten obraz, nie do końca sielankowy, jak przystało na sagę o wielopokoleniowej rodzinie, określa książkę Santo jako powieść obyczajową i dramat. Nie znajdziemy tu lukrowanych opowieści i sielskich relacji, pozbawionych problemów i dramatów wewnętrznych. Wręcz przeciwnie, „Sekret drzewa oliwnego” uzmysławia nam, że człowiek może w rodzinie, czuć się wyobcowany, nieakceptowany i samotny. Czy warto wtedy żyć długo? Czy poszukiwanie przez doktora Hashmiego, sposobu na długowieczność jest potrzebne ludziom? Czy będziemy chcieli naprawdę żyć sto lat?
Ewa Podleśna-Ślusarczyk
(ewa.podlesna@dlalejdis.pl)
Coutney Miller Santo, „Sekret drzewa oliwnego”, Wielka Litera, Warszawa 2013
Komentarze