„Odzwierciedlenie” – recenzja

Recenzja książki „Odzwierciedlenie”.
Gdy z sąsiedniego domu znika dziecko, lokalna społeczność zamiera w przerażeniu. Policja rozpoczyna rutynowe działania, jednak dla rodzeństwa mieszkającego obok to za mało. W powieści „Odzwierciedlenie” A.E. Szumskiej fikcja literacka zderza się z brutalną rzeczywistością, a prywatne śledztwo prowadzi do mrocznych tajemnic ukrytych za murami kościoła.

Poznajemy Joachima i Marcelinę – rodzeństwo, które po trudnych życiowych przejściach stanowi dla siebie największe wsparcie. Joachim, autor powieści kryminalnych próbujący poukładać swoje życie na nowo po odwyku, nie potrafi przejść obok porwania obojętnie. Z początku można odnieść wrażenie, że kieruje nim jedynie pisarska ciekawość oraz zawodowa deformacja. Szybko staje się jednak jasne, że granica między literacką fikcją a światem realnym zaczyna się zacierać, a motywacje bohatera sięgają znacznie głębiej.

Pisarka sięga po klasyczny i sprawdzony motyw gatunkowy: zamiast bezczynnie czekać na efekty pracy organów ścigania, zwykli obywatele biorą sprawy we własne ręce. Dochodzenie prowadzone wśród sąsiadów oraz stopniowo gromadzone wskazówki naprowadzają rodzeństwo na trop spisku, którego korzenie sięgają kościoła. Odkrywają, że porwana dziewczynka nie jest pierwszą ofiarą, lecz jedynie elementem przerażającej, wieloletniej układanki. Wsłuchanie się w to, co z pozoru niewidoczne i niesłyszalne, pozwala im odsłonić precyzyjnie przygotowany plan skupiony wokół najmłodszych.

Sam pomysł na fabułę oraz próba wplecenia wątku autotematycznego – pisarza rozplątującego prawdziwą zbrodnię – miały ogromny potencjał. Niestety to nie wystarczyło. Powieści wyraźnie brakuje dopracowanego warsztatu pisarskiego i niezbędnego dla dobrego thrillera budowania napięcia. Opisy akcji bywają zbyt powierzchowne, a autorce brakuje wyczucia w dawkowaniu tajemnicy. Wskazówki, na które trafiają bohaterowie, niemal natychmiast okazują się bezbłędne, a postaci drugoplanowe pojawiają się i znikają bez wyraźnego uzasadnienia. Za dużo rzeczy zostaje wypowiedzianych wprost. Ponadto nagromadzenie mało realnych zbiegów okoliczności i niedorzeczności – nawet jak na konwencję literacką – sprawiają, że czytelnik zastanawia się, o co właściwie chodzi...

Atutem książki może być natomiast jej struktura. Autorka zdecydowała się na bardzo krótkie, zaledwie dwu- lub trzystronicowe rozdziały, pisane z perspektywy różnych bohaterów. Nadaje to lekturze dynamiki i sprawia, że pozycję tę czyta się niezwykle szybko. To idealna opcja dla osób, które lubią sięgać po książkę w krótkich wolnych chwilach.

„Odzwierciedlenie” A.E. Szumskiej to powieść o intrygującym punkcie wyjścia i ważnej problematyce, która ucierpiała z powodu skrótowego wykonania. Mimo mankamentów warsztatowych i braku głębszego napięcia lekki styl oraz dynamiczna konstrukcja rozdziałów mogą przyciągnąć czytelników szukających szybkiej, niewymagającej lektury na jeden lub dwa wieczory.

Paulina Ziemińska

A.E. Szumska, „Odzwierciedlenie”, Novae Res, Gdynia, 2026.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat