“Ogród Lorenza” – recenzja

Recenzja książki “Ogród Lorenza”.
Lekka powieść obyczajowa francuskiej autorki bestsellerów.

Autorka “Ogrodu Lorenza”, Françoise Bourdin, urodziła się w Paryżu i zaczęła pisać już jako nastolatka. Gdy założyła rodzinę, przerwała karierę pisarki, ale wróciła do swojej pasji po czterdziestce. Dziś jako niespełna 70-letnia kobieta jest autorką około 50 powieści obyczajowych i romansów. W 2011 roku trafiła na 11 miejsce na liście najpoczytniejszych francuskich bestsellerów. “Ogród Lorenza” to kolejna powieść pisarki o wielkiej miłości i walce z przeciwnościami losu.

Główny bohater to 34-letni weterynarz, który prowadzi we Francji nietypowy ogród zoologiczny. Celem i marzeniem Lorenza jest stworzenie miejsca, w którym zwierzęta mogą żyć w warunkach maksymalnie przypominających środowisko naturalne. Na odziedziczonych po zmarłym dziadku ziemiach zakłada ogród i gromadzi tam dzikie zwierzęta. Stanowczo sprzeciwia się temu, by były traktowane jak atrakcja turystyczna. Chce, aby ludzie poprzez obserwację dzikich stworzeń w uczyli się szacunku do świata przyrody. Jednocześnie zamierza chronić zagrożone gatunki przed wyginięciem. Lorenzo osiąga swój cel, a jego ogród zdobywa uznanie. Misja pochłania go w całości, ale w jego życiu osobistym również wiele się dzieje. W ogrodzie zatrudnia się jego była dziewczyna, z którą rozstał się lata temu. Julia jest w związku z innym mężczyzną, z którym spodziewa się dziecka. Jednak szybko się okazuje, że zarówno Lorenzo, jak i Julia nadal żywią do siebie silne uczucia i nie potrafią zapomnieć o tym, co łączyło ich w przyszłości. Do tego wszystkiego dochodzi konflikt Lorenza z ojczymem oraz pojawienie się pięknej Cécile, która zakochuje się w młodym weterynarzu i chce stworzyć z nim związek. Co z tego wynika? Oczywiście mnóstwo zawirowań uczuciowych i rozterek bohaterów.

Moją uwagę najbardziej zwrócił wątek zwierząt i bardzo ciekawy pomysł ogrodu, którą przedstawiła autorka. Widać wyraźnie, ze oprócz opowiedzenia historii bohaterów, Françoise Bourdin chciała otworzyć nieco oczy czytelników na kwestie ekologiczne i sytuację dzikich zwierząt. Nie obyło się bez drobnej gafy, gdy autorka opisuje sytuację, w której rozmawiają o dobrostanie zwierząt jedząc foie gras, ale ogólnie - wątek ten jest naprawdę godny uwagi i wpływa bardzo pozytywnie na ogólny odbiór utworu.

“Ogród Lorenza” to powieść bardzo lekka; czyta się ją szybko i bez wysiłku. Historia miłości Julii i Lorenza to powtórzenie tysięcy innych historii, które znamy z literatury popularnej. Dość szybko możemy się zorientować, w jakim kierunku zmierza akcja. Czy to atut czy wada - trudno stwierdzić. Jeśli szukacie bezpiecznej, odprężającej historii, która powoli dryfuje do szczęśliwego zakończenia - będzie to lektura idealna. Jeśli dodatkowo interesuje was tematyka ochrony zwierząt, jest duża szansa, że powieść Françoise Bourdin się wam spodoba.

Teresa Kasprzak
(teresa.kasprzak@dlalejdis.pl)

Françoise Bourdin, Ogród Lorenza, Dragon, Bielsko-Biała, 2018



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat