„Ojciec roku” to kolejna wspaniała książka pióra Magdaleny Ostrowskiej. Tym razem autorka ukazuje nam wyjątkową historię Patryka i jego córki Tosi, której ten nie widział, odkąd dziewczynka miała roczek. Czy młodemu mężczyźnie uda się nawiązać więź z córką, a może zupełnie polegnie podczas tego „egzaminu z ojcostwa”?
Patryk to 24-letni mężczyzna, który w wieku 18 lat został ojcem. Na prośbę swojej byłej partnerki i matki dziecka oddalił się od nich, by mogły żyć spokojnie bez niego. Dziś Patryk pracuje jednocześnie w barze i w firmie budowlanej oraz mieszka z kilkoma studentami w jednym mieszkaniu. Pewnego dnia dzwoni telefon i jego spokojne, choć szare, życie zostaje zburzone przez byłą partnerkę. Kobieta bowiem bez żadnego uprzedzenia przywozi mu ich córkę. Nie mówiąc zbyt wiele, zostawia dziewczynkę i informuje, że jutro leci do Australii, a Tosia musi zostać z nim. Jak Patryk poradzi sobie z tym wyzwaniem?
„Ojciec roku” to historia, która wciąga od pierwszych stron. Magdalena Ostrowska bardzo umiejętnie kreuje całą fabułę. Również postaci przedstawione na kartach książki są pokazane w sposób bardzo realistyczny. To bohaterowie z krwi i kości, pełni sprzeczności, posiadający wyraźne cechy pozytywne, wady i skomplikowane motywacje. To właśnie sprawia, że niezwykle łatwo uwierzyć w targające nimi dylematy i przeżywać każdą podjętą przez nich decyzję.
„Ojciec roku” to słodko-gorzka, niezwykle życiowa opowieść o dojrzewaniu do odpowiedzialności i budowaniu relacji na nowo. Książkę z czystym sercem mogę polecić wszystkim miłośniczkom literatury obyczajowej, powieści z motywem single dad oraz każdemu, kto szuka w książkach prawdziwych emocji, trudnych wyborów i historii o dawaniu z zaskoczenia „drugiej szansy”.
Magdalena Chmielewska
Magdalena Ostrowska, „Ojciec roku”, Wydawnictwo Flow, Gdańsk, 2026.
Komentarze