„On” Janusz Wojciech Kowalski – recenzja

Recenzja książki „On”.
Rozważania na temat tego, czy współcześnie trudniej jest być patriotą, nie znikają z przestrzeni publicznej. Czy faktycznie kiedyś łatwiej było zademonstrować miłość do ojczyzny?

„On” to opowieść o pełnym ideałów chłopaku, który uczy się w szkole oficerskiej. Ma bowiem cel – chce służyć Polsce, obronić przed wrogiem, gdy przyjdzie taka potrzeba. A ta nadchodzi szybciej, niż ktokolwiek by się spodziewał. I oto nasz bohater, Jan Wierusz, ma stanąć do walki. Z tym że wrogiem okazują się być nie jacyś przybysze z zagranicy, ale jego rodacy.

To nie są żadne ćwiczenia. W Polsce ogłoszony został stan wojenny. Ludzi paraliżuje strach, przyszłość jest bardziej niż niepewna. Rodacy stają po dwóch stronach barykady: część popiera wprowadzenie stanu wojennego, pozostali nie potrafią się pogodzić z takim rozwiązaniem.

Jan z racji swojej roli powinien stanąć w pierwszym rzędzie grupy zwolenników stanu wojennego i walczyć ze wszystkimi tymi, którzy ustawili się w opozycji. Powinien być przede wszystkim posłuszny rozkazom dowódców, nie dopuszczając do siebie żadnych wątpliwości. Nie zawsze tak się jednak da. W tym momencie ważą się losy nie tylko jego kraju, ale także samego bohatera. Kim bowiem jest żołnierz, który nie wykonuje rozkazów? Jaki los może go czekać?

Janusz Wojciech Kowalski wykorzystuje ten moment, by przybliżyć nam głównego bohatera. Młodego człowieka, który powoli zaczyna odkrywać, że świat nie jest czarno-biały. Szkoła oficerska, która miała umocnić w nim miłość do ojczyzny, staje się sceną dla rozgrywek personalnych w wojsku, a zamiast wspierania w pozostawaniu wiernym ideom, pojawia się wymaganie ślepego posłuszeństwa dla mniej lub bardziej zasadnych rozkazów. Taki dysonans między oczekiwaniami a rzeczywistością nie może pozostać bez wpływu na postawę Jana.

Razem z głównym bohaterem przechodzimy jego okres buntu. Opór wobec podporządkowania się zasadom i zrezygnowania z własnych wartości nie ułatwia życia Janowi. Oprócz walki z różnie definiowanym wrogiem zewnętrznym, pojawia się jednocześnie walka z samym sobą. Wewnętrzne rozterki głównego bohatera – komu wierzyć? Jakich wartości bronić? Czy być posłusznym władzy i strzelać do rodaków czy będąc wiernym sobie sprzeciwić się rozkazom ze wszystkimi tego konsekwencjami?

„On” obnaża charakter wojska, panujące w nim układy, wypaczenia. Gdy pełna ideałów i romantycznych wizji miłości do ojczyzny jednostka trafia do takiego miejsca, musi zaiskrzyć. Sytuacja w kraju dodatkowo przyspiesza zmianę, jaka zachodzi w Janie.

„On” Janusza Wojciecha Kowalskiego kreuje współczesnego bohatera tragicznego. I choć dla młodszego czytelnika to, co wydarzyło się w Polsce prawie czterdzieści lat temu może wydawać się historią niemal antyczną, to z pewnością to, co dzieje się z głównym bohaterem może wydarzyć się także dziś, choć w nieco innych okolicznościach.

„On” Janusza Wojciecha Kowalskiego będzie z pewnością wartościową lekturą zarówno dla czytelników starszego, jak i młodszego pokolenia. Choć dla żadnego z nich nie będzie to książka łatwa.

AP
(biuro@dlalejdis.pl)

Janusz Wojciech Kowalski, „On”, Novae Res, Gdynia, 2019 r.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat