O Zośce Papużance zrobiło się głośno kilka lat temu, kiedy jej pierwsza książka, „Szopka”, okrzyknięta została jednym z najlepszych debiutów literackich ostatnich lat, a sama pisarka uzyskała nominacje do nagrody Nike i Paszportów Polityki. Nic więc dziwnego, że wielu czytelników z ogromnym zainteresowaniem oczekiwało na kolejną powieść autorki. Ci, którzy zaczynali popadać już w zniecierpliwienie, mogą wreszcie odetchnąć z ulgą – nakładem wydawnictwa Znak Literanova ukazała się właśnie jej najnowsza książka, „On”.
Kiedy kobieta zachodzi w ciążę, zwykle wyobraża sobie, że jej dziecko będzie spełnieniem jej marzeń. Mądre, śliczne i ambitne, z pewnością stanie się dla rodziców powodem do dumy i radości. Niestety, rzeczywistość czasem weryfikuje nasze plany i jest od nich znacznie mniej różowa. Z taką właśnie rzeczywistością musi poradzić sobie mama Śpika.
Kim jest Śpik? Chłopcem, który dla świata wydaje się być na tyle mało istotny, że czytelnik w toku całej lektury nie poznaje nawet jego imienia. Jest to zresztą niepotrzebne, całe otoczenie zna go bowiem właśnie pod tym pseudonimem, nadanym mu pierwszego dnia szkoły przez jednego z kolegów z klasy. Śpik już od wczesnego dzieciństwa różni się od pozostałych dzieci. Niewiele rozumie z otaczającego go świata, myśli wolniej niż inni i w zasadzie jedyna rzecz, która naprawdę go interesuje, to krakowskie tramwaje. Nie potrafi w żaden sposób dopasować się do otaczających go realiów, przez co staje się wielokrotnie kozłem ofiarnym w szkole i pośmiewiskiem wśród rówieśników, a także źródłem wstydu dla swojej matki, która – choć bardzo kocha syna – nie potrafi pogodzić się z faktem, że jest tak odmienny od pozostałych dzieci. To właśnie relacja między matką i synem jest głównym tematem książki Papużanki. Relacja niezwykle trudna, bo kochać Śpika nie jest łatwo. Jego matka z jednej strony stara się akceptować swojego syna w całości, z drugiej – marzy o „zwyczajnym” dziecku, jednocześnie obwiniając się po trosze o jego odmienność. Bo bycie innym, zwłaszcza w szarych czasach schyłkowego PRL-u i rodzącego się kapitalizmu, nie jest powodem do dumy.
Choć sam temat książki jest niezwykle ważny i ciekawy, to tym, co szczególnie wyróżnia powieść Papużanki, jest przede wszystkim jej styl. Autorka w bardzo interesujący sposób prowadzi czytelnika przez opisywane wydarzenia, udzielając głosu dwóm – wcale nieoczywistym – narratorom. Ogromnym atutem powieści jest też zastosowany przez pisarkę język – dynamiczny i bardzo realistyczny, dzięki któremu bohaterowie nie wydają się tekturowi, ale rzeczywiście ożywają na kartach powieści. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że to jedna z lepszych książek, jakie zdarzyło mi się czytać w ostatnim czasie. Wydaje się zatem, że Zośka Papużanka sprostała presji „drugiej książki”, a wielbiciele „Szopki” nie będą rozczarowani.
Katarzyna Czupajło
(katarzyna.czupajlo@dlalejdis.pl)
Zośka Papużanka, „On”, Kraków, Wydawnictwo Znak Literanova, 2016
Komentarze