"Onyszkiewicz. Bywały szczęśliwe powroty" - recenzja

Recenzja książki "Onyszkiewicz. Bywały szczęśliwe powroty".
Życiorysem Janusza Onyszkiewicza można z powodzeniem obdzielić kilka biografii. Przygotujcie się zatem na smakowitą ucztę.

Biografie od zawsze miały specjalne miejsce na mojej półce, choć zawsze staram się podchodzić do nich z pewną dozą nieufności. W jakim świetle zostanie przedstawiony główny bohater, zależy w dużej mierze od sympatii autora. Autobiografie natomiast również rządzą się swoimi prawami. Któż z nas w końcu nie pominąłby niewygodnych faktów i nie przepuściłby swojego życia przez sito autocenzury? Na tym tle zawsze bardzo ciekawie wypadają książki typu wywiad – rzeka. I z taką właśnie formą mamy do czynienia w przypadku biografii Janusza Onyszkiewicza.

Janusz Onyszkiewicz znany jest głównie jako wytrawny polityk, dyplomata i mąż wnuczki Józefa Piłsudskiego. To i tak dużo jak na jednego człowieka, prawda? Chyba tylko znawcy tematu wiedzą o zamiłowaniu Onyszkiewicza do sportów ekstremalnych. Eksplorowanie jaskiń, czy wyprawy w Himalaje to kawał jego bogatego życiorysu. Gaszerbrum III zdobyty ramię w ramię z Wandą Rutkiewicz to naprawdę spore osiągnięcie. Dlaczego więc Janusz Onyszkiewicz zajął się wielką polityką? O tym i wielu innych nieznanych faktach dowiecie się  z wywiadu Włodzimierza Nowaka i Violettty Szostak. Janusz Onyszkiewicz jest wybornym rozmówcą – opowiada wiele anegdot, ale chroni przy tym swoją prywatność, odpowiadając zdawkowo na pytania dotyczące dwóch poprzednich żon, które zginęły w tragicznych okolicznościach. Poza epizodami natury romantycznej i może pobytem w więzieniu Onyszkiewicz opowiada dużo i ze swadą, więc książkę czyta się szybko i z prawdziwą przyjemnością.  Czasami mamy możliwość poznać tę barwną postać poprzez opowieści żony Joanny Jaraczewskiej i ich dzieci, więc obraz Onyszkiewicza staje się pełniejszy i jeszcze bardziej ludzki.

„Onyszkiewicz. Bywały szczęśliwe powroty” to fantastyczna pozycja, by udać się w przeszłość i zrozumieć sentyment naszych rodziców, dziadków do czasów słusznie minionych. Sam Onyszkiewicz jest postacią niezwykle oryginalną i interesującą. Wywiad z nim czyta się niczym najlepszą powieść przygodową. Grotołaz, alpinista, działacz opozycyjny, polityk, mąż, ojciec, dziadek –  człowiek orkiestra, który nadal po Warszawie porusza się rowerem. Nie zabraknie także oceny obecnej rzeczywistości w Polsce i kilku gorzkich słów o współczesnym życiu. Polecam gorąco. Warto poznać losy tego nietuzinkowego człowieka.

Anna Wasyliszyn
(anna.wasyliszyn@dlalejdis.pl)

Włodzimierz Nowak, Violetta Szostak, "Onyszkiewicz. Bywały szczęśliwe powroty", Warszawa, Wydawnictwo Agora, 2022



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat