Opowiadania z „tym czymś”

Recenzja książki "To coś na twojej szyi".
„To coś na twojej szyi” Chimamandy Ngozi Adichie składa się z 12 odrębnych opowiadań, które razem tworzą spójną i niezwykle urzekającą całość.

„To coś na twojej szyi” to książka, po którą sięgnęłam z przyjemnością. Poczynając od przychylnych opinii, poprzez zachęcającą okładkę, a na nierozczarowującej treści kończąc. Książkę Chimamandy Ngozi Adichie czytało się bardzo szybko, tym bardziej, że forma krótkich opowiadań nie nuży i pozwala, bez konieczności szukania w pamięci przebiegu akcji czy fabuły, sięgnąć po nią w niemal każdej wolnej chwili.

Każde z dwunastu opowiadań książki dotyka innego problemu: miłości małżeńskiej i zdrady, miłości rodzicielskiej i związanego z nią ciągłego niepokoju, siostrzanej miłości i bólu po stracie bratniej duszy, miłości do ojczyzny i pogardy dla zdrajców, fascynacji erotycznej i zaborczości, wykorzystywania kobiet i szacunku dla samej siebie, tęsknoty za tym, co znane i prób zaadaptowania się w zupełnie nowych warunkach, ludzkiej zawiści i nienawiści, a także wielu innych zagadnień, pozornie pobocznych, ale nie mniej ważnych podczas lektury. Takie nasycenie wielu emocji i różnorodnych historii mogłoby wprowadzić zamęt podczas lektury. Chimamandzie Ngozi Adichie udało się jednak w idealny wprost sposób połączyć wszystkie te targające ludźmi emocje i namiętności, nadając opisanym historiom nowego realnego wymiaru, tworząc z nich jedną spójną opowieść.

Opisane przez Chimamandę Ngozi Adichie historie łączy jednak coś jeszcze. Każda z nich osadzona jest w Nigerii bądź Stanach Zjednoczonych, a czasem w obu tych miejscach naraz. Środowisko staje się milczącym, ale niezwykle istotnym bohaterem opowiadań. Skrajnie odmienna kultura, niezrozumiała często tradycja, potrzeba znalezienia swojego miejsca w życiu, bardzo często stają się podłożem dla wielu kluczowych decyzji podejmowanych przez bohaterów opowiadań.

„To coś na twojej szyi” obala mit o amerykańskim śnie, tak znamienny dla Nigeryjczyków z opowiadań Chimamandy Ngozi Adichie. Autorka z prostotą i szczerością przedstawia mechanizm zdobywania przez bohaterów wymarzonej zielonej karty. Cena, jaką niejednokrotnie muszą zapłacić za to ziszczenie marzeń, okazuje się jednak stanowczo zbyt wygórowana.

Rozpoczynając lekturę książki Chimamandy Ngozi Adichie, zastanawiałam się, czym jest to tytułowe coś na szyi. Naszyjnikiem – fałszywym bogactwem, które ma wynagrodzić koszty podjętych decyzji życiowych? Obrożą z łańcuchem, który rozwija się bez końca z dala od ojczyzny, ale nigdy się nie zrywa? A może niewidzialną ręką, która zaciska się na krtani tak, że aż brakuje tchu, gdy każdy nowy dzień przynosi jedynie kolejne (coraz wyższe) przeszkody do pokonania? Odpowiedzi na te dociekania udziela jedno z opowiadań zawartych w książce pod tym samym tytułem co cały zbiór Chimamandy Ngozi Adichie. Nie wykluczam, że dla każdego czytelnika i przy każdej kolejnej lekturze odpowiedź ta będzie zupełnie inna.

Siłą książki „To coś na twojej szyi” jest to, że każde z opowiadań można czytać wielokrotnie, bowiem ich przekaz na pewno nie ulegnie przedawnieniu, a styl autorki wydaje się być równie świeży i oryginalny, jak przy pierwszej lekturze. O tym, że ta książka jest warta polecenia, niech świadczy fakt, iż po każdej przeczytanej historii żałuje się, że nie ma ona ciągu dalszego. Te krótkie epizody z życia bohaterów książki, niekiedy z pozoru nieistotne, innym razem zmieniające życie o 180 stopni, powinny być częściami osobnych książek. To, że Chimamandzie Ngozi Adichie udało się na kilkunastu jedynie stronach aż dwanaście razy przekonać mnie do opisanych postaci niech będzie najlepszą oceną tej książki.

Agata Podgajska
(agata.podgajska@dlalejdis.pl)

Chimamanda Ngozi Adichie, „To coś na twojej szyi”, Zysk i S-ka, Poznań 2011



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat