Już pierwsze słowa w zbiorze opowiadań Dostojewskiego sugerują, że czytelnik ma do czynienia z niewątpliwą klasyką i co najmniej wprawnym pisarstwem. Choć nieco bardziej od pierwszego zdania podoba mi się drugie: „Jestem strasznie łasy na tajemnice, no i może kolejny wers: jestem marzyciel, mistyk i – wyznaję – Petersburg, sam nie wiem czemu, wydawał mi się zawsze jakąś tajemnicą”. A, ja, Panie Dostojewski, wyznaję Pana, bo od zawsze tkwi w Panu jakaś tajemnica, której nie jestem w stanie pojąć swoimi zmysłami.
Z dużym trudem przychodzi mi ocena twórczości Dostojewskiego, a w tym „Opowieści fantastycznych”, na które składa się 8 różnych opowiadań: „Petersburskie senne widziadła wierszem i prozą”, „Bobek”, „Chłopczyk na gwiazdce u Pana Jezusa”, „Chłop Mareusz”, „Stuletnia”, „Potulna”, „Sen śmiesznego człowieka” oraz „O niebezpieczeństwie pogrążania się w ambitnych snach”. Efekty uprawnianej przez niego sztuki pisarskiej zachwycają mnie i nie pozwalają na wydanie negatywnej opinii na ich temat. I chyba właśnie dlatego nie odnajduję odpowiednich słów, za pomocą których przekazałabym przyszłym czytelnikom „Opowieści fantastycznych” całą, najszczerszą prawdę na temat tej lektury.
Czy po Fiodorze Dostojewskim można spodziewać się czegoś innego niż absolutnie perfekcyjnego warsztatu pisarskiego? „Opowieści fantastyczne” są dowodem na to, że nie, a przynajmniej nie powinno się. Składają się wyłącznie z ważnych słów, które połączone tworzą przepiękne, a niekiedy nawet wzruszające opowieści – pełne żalu, smutku i łez. Sposób, w jaki pisze Dostojewski, jest według mnie bardzo intymny, spersonalizowany i nieoczywisty. Choć „Opowieści fantastyczne” są zbiorem opowiadań, to jednocześnie stanowią swoisty pamiętnik – wyraźnie osobisty, naznaczony duszą prawdziwego artysty słowa.
W opowiadaniach zawartych w „Opowieściach fantastycznych” tkwi pewna baśniowość oraz niewypowiedziana w żadnym słowie transcendentność, mistyka. Są one wielobarwne, pomimo tego, że Dostojewski przekazał w nich czarno-białe, trącące codziennością historie. Momentami pisarz łamie serce na pół, ale dzięki temu zyskuje w oczach czytelnika.
Na koniec warto pochwalić wydanie, w którym zapieczętowano niezwykłe, fantastyczne opowieści Dostojewskiego. Okładka jest wprost zachwycająca: przykuwa wzrok przejściami barw, które prezentuje, a także fakturą – tak nieoczywistą i zarazem obłędnie przyjemną w dotyku. Nie mogę nadziwić się temu, jak przemyślanie i ciekawie wydaje Wydawnictwo MG.
Alicja Swedura
(alicja.swedura@dlalejdis.pl)
Fiodor Dostojewski, „Opowieści fantastyczne”, Wydawnictwo MG, 2022
Komentarze