„Opowieści radiowe i telewizyjne. Alicja po drugiej stronie lustra” – recenzja

Recenzja książki „Opowieści radiowe i telewizyjne. Alicja po drugiej stronie lustra”.
„Siedź prosto i mów mało”. „Nie choruj”. „Nie wyjeżdżaj na urlop”. „Nie licz na pochwały”. „Nie narzekaj – nieszczęście obracaj w żart”. To tylko niektóre z naczelnych zasad pracy w telewizji.

Znana dziennikarka, Alicja Resich-Modlińska, w swojej pierwszej książce dzieli się z czytelnikami anegdotami na temat pracy na szklanym ekranie. Lektura przypomina swoją budową format, z którego znamy Resich-Modlińską teraz – telewizję śniadaniową. Mamy więc serdeczne powitanie, historie z życia wzięte, wstawki w postaci licznych felietonów i materiałów satyrycznych publikowanych na łamach różnych pism i pożegnanie na koniec programu… tfu, opowieści.

„Opowieści radiowe i telewizyjne” czyta się z wielką przyjemnością. Są świetnie napisane pełnym humoru językiem. I nic dziwnego, w końcu autorka zaczynała od tekstów kabaretowych, a dowcipne formy są jej konikiem. Podczas lektury wnikamy w telewizyjny światek poznając mnóstwo smaczków i ciekawych historii. Jeśli chcecie poczytać o dziennikarskich wpadkach, kłopotach z dźwiękiem, perypetiach z oświetleniem, walce o oglądalność, sławnych ludziach ekranu i chwilach wielkiej improwizacji to książka dla was.

Autorka nie stworzyła typowej autobiografii. Mamy tu co prawda zarysowaną jej ścieżkę kariery, od kabaretowych początków poprzez moment złapania telewizyjnego „bakcyla”, po czasy dzisiejsze, jednak są to bardziej luźne urywki wspomnień niż twardy życiorys. Książka bardziej niż na chronologii, skupia się na prezentowaniu konkretnej tematyki. Otrzymujemy więc opowieści o nagraniach w studiu, o spotkaniach z gwiazdami, przepychankach politycznych w publicznej telewizji i… tenisie, który jest wielką pasją dziennikarki. Poznajemy także kulisy i tajniki tworzenia programów typu talk-show, jak i wielkie osobistości, z którymi Alicja Resich-Modlińska miała okazję przeprowadzać wywiady. Możemy też poczytać o zaskakujących początkach kariery słynnych już dziś gwiazd, takich jak Andrzej Chyra, czy Szymon Majewski.

Dostajemy także subiektywny przegląd prawd i mitów na temat małego ekranu. „Czy telewizja dodaje pięć kilogramów?”. „Czy programy śniadaniowe są głupie?”. „Czy radio i telewizja to gniazdo żmij?”. I „Czy życie gwiazd jest piękne, łatwe i przyjemne?”. Tego wszystkiego dowiemy się z opowieści Alicji Resich-Modlińskiej. Można by pomyśleć, że po tylu sukcesach i latach w telewizji prezenterce woda sodowa uderzyła do głowy. Autorka opisuje jednak swój bagaż doświadczeń z naturalnym  wdziękiem i skromnością.

„Opowieści radiowe i telewizyjne” zachwycają też wydaniem. Książka jest bardzo solidnie szyta, wydana w twardej oprawie i na dobrej jakości papierze. Ponadto zachwyt budzą niesamowite ilustracje autorstwa Anny Halarewicz. To jedna z tych książek, która daje radość nie tylko z czytania, ale także posiadania w domowej biblioteczce. Lektura obowiązkowa zwłaszcza dla wielbicieli biografii i ludzi interesujących się światem mediów.

Beata Żelazek
(beata.zelazek@dlalejdis.pl)

Alicja Resich-Modlińska, „Opowieści radiowe i telewizyjne. Alicja po drugiej stronie lustra”, Warszawa, Burda Książki, 2014



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat