Orient na talerzu

Recenzja książki „Smak tropików. Kuchnie Pacyfiku”.
Biruta Markuza zaprasza na wspólną wyprawę do krainy smaków nieznanych.

Kuchnie: chińska, hinduska, indonezyjska, z Singapuru, Sri Lanki, Filipin, Nowej Gwinei, Nowej Zelandii i Australii są nam w większości obce. Poznajmy więc dzięki książce „Smak tropików. Kuchnie Pacyfiku” niesamowitą sztukę kulinarną wybrzeży Oceanu Spokojnego.

Chiny są krajem herbaty, tofu, ryb i ryżu. Indie to szafran, lotos, kurkuma, okra, masala i niezliczona ilość rozmaitych chlebków. Indonezja to kraj bakłażanów, orzechów, bananów i kokosa. Singapur charakteryzuje się nadziewanymi pomarańczami, wołowiną, owocami morza i sezamem. Sri Lanka (dawniej wyspa Cejlon) to soczewica, kopra i strączki chilli. Filipiny to ryby, krewetki, cebula, imbir oraz kasawa. Nowa Gwinea zajada się żółwimi jajami, larwami, owocami drzewa chlebowego, czerwonymi bananami i kaukau. Nowa Zelandia to awokado, ostrygi, wołowina, skalopy, śliwki, desery i ciasta. Australia natomiast to kalmary, langusty, krewetki, mięso kangura, kukurydza lub królik po tasmańsku. To bogactwo smaków jest tylko małą cząstką książki „Smak tropików. Kuchnie Pacyfiku” Biruty Markuzy. Poza sztandarowymi daniami danych krajów znajdziemy w niej bowiem również przepisy na propozycje dań bożonarodzeniowych z klimatu tropikalnego tj. sałatka z rzeżuchy i pomarańczy, surówka z ananasa i twarogu, tarta z tofu czy ciasto z okary. Ponadto na końcu przewodnika po egzotycznych kuchniach autorka zamieściła niezwykle przydatny słowniczek, który wyjaśnia skomplikowane nazwy niektórych przypraw i owoców wraz z ich ewentualnymi substytutami, które zakupić możemy w naszych europejskich sklepach.

W tropikach ziarnko ryżu jest święte tak samo, jak w Polsce święta była kiedyś nawet kromka chleba. W czasach dzisiejszego dobrobytu państw Europy nie dostrzegamy, że każdy fragment selera lub dzbanek skisłego mleka można wykorzystać, a nie wyrzucać na śmietnik. Książka „Smak tropików. Kuchnie Pacyfiku” obrazuje czytelnikowi tryb życia mieszkańców egzotycznych krain, którzy potrafią zrobić coś z niczego, ponieważ często właściwie niewiele mają. Szanują każdą cząstkę pokarmu, ponieważ marnowanie pożywienia jest błędem.

Wspaniałe opisy każdego z krajów wprowadzają czytelnika w specyfikę danej społeczności, w ich życie codzienne. Autorka pokazuje nam mieszkańców różnych zakątków Ziemi „od kuchni” dosłownie i w przenośni. Zaznajamia odbiorcę z kulturą, sztuką indyjską, chińską, filipińską, australijską. Podpowiada metody przygotowania posiłków, dzięki którym dania różnych regionów smakują w określony, niepowtarzalny sposób. Następnie podaje oryginalne przepisy na smakołyki na ciepło i zimno, słodkie, słone, ostre i kwaśne. Przepisy te zawierają oryginalne oraz spolszczone nazwy dań, dokładny czas przygotowania, ilość osób która posili się wymierzonymi dawkami orientalnych składników, opis czynności do wykonania krok po kroku, a nawet rodzaj sztućca, którym najlepiej zjeść daną potrawę. Książkę „Smak tropików. Kuchnie Pacyfiku” uważam za wyśmienitą. Uwielbiam kraje orientu, a dzięki książce kucharskiej Biruty Markuzy będę mogła zapoznać się z nimi smakiem i zapachem dzięki ogromnej ilości niesamowitych receptur na dania znad Oceanu Spokojnego.

Joanna Swojak
(joanna.swojak@dlalejdis.pl)

Biruta Markuza, „Smak tropików. Kuchnie Pacyfiku”, Zysk i S-ka, Poznań 2013



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat