Lubię sięgać po książki z nutą magii i paranormalnych motywów, dlatego nie mogłam sobie odmówić niedawno wydanej w Polsce pozycji „Osaczenie” Kelley Armstrong. Do tej pory nie miałam okazji poznać twórczości tej autorki, która w naszym kraju znana jest przede wszystkim z młodzieżowego cyklu "Najmroczniejsze moce".
Miasteczko Salmon Creek. Cicha, spokojna okolica z ośrodkiem medycznym w tle. Bohaterką książki „Osaczenie” jest Maya, nastoletnia dziewczyna, która od zawsze kochała naturę, a w lasach i wśród zwierząt czuła się jak w domu. Jest typową nastolatką, choć posiada dziwne znamię na biodrze w kształcie odciśniętej łapy, a czas zamiast na piwie, woli spędzać na łonie natury. Matka porzuciła ją przy porodzie, dlatego teraz mieszka z rodziną, która ją adoptowała. Jej zwyczajne życie zmienia się, gdy w tajemniczych okolicznościach umiera przyjaciółka Serena. Nastolatka utopiła się na środku spokojnego jeziora, mimo że była świetną pływaczką. Na dodatek pumy niebezpiecznie blisko krążą wokół Mayi. Ale to dopiero początek! W miasteczku pojawia się nowy chłopak - Rafa. Nikt tu nie lubi i nie ufa przyjezdnym z zewnątrz, ale po początkowej niechęci, nastolatkowie stopniowo mają się ku sobie. Czy to początek romansu? A może chodzi tu o coś więcej? Jakie tajemnice skrywają mieszkańcy i nowy przybysz? Co się jeszcze wydarzy i co odkryje Maya?
„Osaczenie” jest pierwszą częścią cyklu „Mrok gęstnieje”. Byłam nastawiona na lekką, niezobowiązującą opowieść i taka też jest ta książka. Przede wszystkim to młodzieżowa, dość prosta i niestety nieco schematyczna pozycja, która spodoba się miłośnikom paranormal romance, szukających wytchnienia po ciężkim dniu. Cała historia jest przedstawiona ciekawie, choć zabrakło mi tu intrygi, zawiłości, zagadkowego klimatu. Łatwo bowiem domyślić się, jak potoczą się losy poszczególnych bohaterów i jaki będzie finał. Postacie są nawet barwnie nakreślone, choć muszę przyznać, że główna bohaterka nieco mnie drażniła swoją naiwnością i ogólnie brakiem powiązania pewnych faktów. Akcja raz przyspiesza, raz zwalnia, dlatego raczej nie odczujemy znudzenia.
„Osaczenie” to książka na jeden wieczór. Opowieść o magii, dziedzictwie, przeznaczeniu i przyjaźni. Polecam, jeżeli macie ochotę na lżejszą gatunkowo literaturę.
Emilia Zubrycka
(emilia.zubrycka@dlalejdis.pl)
Kelley Armstrong, „Osaczenie”, Zysk i S-ka, Poznań 2013
Komentarze