kiedy to zakon krzyżacki postanawia rozprawić się z resztkami pogaństwa krzewiącego się na terenach słowiańskich.
Ludność słowiańska zasiedlająca tereny obecnej Polski pomimo wydarzenia się Chrztu Polski obstawała bardzo długo przy swoich pogańskich wierzeniach. Proces chrystianizacji był bezlitosny i nieunikniony, choć nie mógł on nastąpić natychmiastowo ze względu na siłę z jaką pogańscy bogowie przeniknęli do świadomości ludzi. Niestety posiadamy bardzo mało wiedzy na temat ówczesnych wierzeń i zwyczajów ludności pogańskiej. Książka „Ostatni szaman Pomorza” autorstwa Franciszka Szczęsnego to materiał bardzo bogaty w informacje na ten temat. Autor zdaje się być doskonale przygotowany do pisania powieści historycznej tego pokroju. Książka przenosi nas w świat ogarnięty grozą, która przybywa wraz z osiedleniem się na Pomorzu Gdańskim zakonu krzyżackiego. Autor zapoznaje nas z obrzędami jakie odbywały się na cześć pogańskich bożków. Opisuje również miejsca związane z oddawaniem im czci oraz emocje jakie w człowieku one powodują.
Obisław, syn Drewki to główny bohater książki. Poznajemy go kiedy ma 9 lat i jest przyuczany do zaszczytnej pozycji w wiosce- szamana. Doskonale sobie z tym radzi. Niestety rycerze z zakonu w imieniu swojej wiary przynoszą zagładę na jego wioskę, gdzie przeżył tylko on dzięki przypadkowi. Jego ojciec został spalony, a szaman, u którego Obisław terminował, zakatowany. Syn Drewki pochował swojego ojca jak i „nauczyciela”. Po upływie czasu niefortunnie jednak trafia w ręce Krzyżaków i by nie stracić głowy, oficjalnie porzuca swoją świadomość o dawnym pochodzeniu i wierzeniu. W głowie jednak pozostawia stare przekonania. Nasz bohater charakteryzuje się wyjątkowością. Łatwo przyszło mu trwanie przy poczynaniach Obisława ze względu na jego nieprzeciętność- był człowiekiem o rozumie prężnym.
Los rzuca go do Elbląga, gdzie zostaje giermkiem, co nie oznaczało błogich chwil, bowiem giermkowie muszą przejść odpowiednie przygotowanie. Łatwe przyswajanie przez głównego bohatera budownictwa zaowocowało w możliwości wybrania dalszej drogi życia jako budowniczy. Powraca jednak do swojej profesji w charakterze szamana, składając na pierwsze ofiary koguty.
Nie jest on wiecznym, a jako przedstawiciel starych wierzeń, wraz ze śmiercią wyznacza koniec długiej epoki starych słowiańskich zwyczajów. Pozostawia on jednak pośmiertnie nadzieję w czytelniku na przetrwanie wiedzy o naszych przodkach, gdyż jako szaman, przekazuje swoją wiedzę Oskarowi.
Emilia Sękowska
(emilia.sekowska@dlalejdis.pl)
Szczęsny Franciszek, Ostatni szaman Pomorza, Gdynia, Wydawnictwo Novae Res, 2017
Komentarze