Fabio Stassi wykreował zupełnie nowy obraz Charliego Chaplina, który bez zaprzeczenia zasługuje na uwagę nie tylko fanów kina niemego, samej postaci aktora i reżysera, ale także wszystkich, którzy lubują się w dobrej literaturze. Autor nakreślił obraz życia Chaplina w nietypowej formie, która zachwyciła mnie kunsztem pisarskim i ciekawą linią konstrukcyjną. Poznajemy losy Chaplina z czasów zanim stworzył słynną postać Włóczęgi i stał się światową gwiazdą. Razem z Włóczęgą przemierzamy ponure uliczki Londynu, wędrowne cyrki, a także amerykańskie aglomeracje z początku XX wieku, a także narodziny Trampa.
Co odróżnia tę biografię Charliego Chaplina od wielu innych? Stassi napisał swoją powieść w formie listu Chaplina do jego najmłodszego syna, Christophera. Dzięki takiemu zabiegowi zyskujemy poczucie, że to sam Chaplin opowiada nam swoją historię w niezwykle intymnym klimacie. Wraz z nim poznajemy nowych ludzi o niezwykle ciekawych życiorysach, ale także musimy się zmierzyć z biedą, samotnością, poczuciem odosobnienia i wielką pasją, którą dopiero gasi śmierć. Autor w tę opowieść wpisał także ciekawe przerywniki, które stanowią dialogi Chaplina z personifikacją Śmierci. Chaplin i Śmierć zawierają zakład „na śmierć i życie”. Jeżeli uda mu się ją rozbawić, zyska kolejny rok życia, by mógł spędzić więcej czasu ze swoim synem. Stassi wykorzystując bergmanowski motyw rozgrywki ze śmiercią sprawia, że powieść zyskuje ciekawy wymiar. Ponadto dygresyjne listy opowiadają nie tylko o kulisach dzieciństwa, niezwykłych wynalazkach, tułaczce i wejściu w świat gwiazd światowej kinematografii, ale także obnażają jego lęki, marzenia, emocjonalny aspekt twórczości i istnienia.
Powieść cechują żywe dialogi, które wyróżniają się słowną ekwilibrystyką charakterystyki postaci. „Ostatni taniec Chaplina” Fabio Stassi to nie tylko opowieść o światowej gwieździe kina, ale także doskonały obraz narodzin i rozwoju kinematografii. Konstrukcja powieści przypomina nieco porywającą, głęboką gawędę o istocie życia i pasji. W książce fikcja literacka miesza się z prawdziwymi wydarzeniami, a dopracowana kompozycja językowa porywa bez reszty. Znajdziemy tu porywający wątek miłosny między Arlekinem a woltyżerką, a ponadto wyszukany komentarz społeczny, a to wszystko w doskonale dopracowanej konstrukcji. Książka Fabio Stassi to niebywała gratka dla każdego, kto szuka inspirujących lektur o głębokim przekazie, które ponadto wzbogacają wiedzę. Polecam serdecznie.
Agnieszka Brewka
(agnieszka.brewka@dlalejdis.pl)
Fabio Stassi, Ostatni taniec Chaplina, Marginesy, 2015
Komentarze