Scot Delanay jest bardzo znanym wokalistą jazzowym. Jego dziewczyna Alice nie ufa mu na tyle, by mieć pewność, że jej nie zdradza. Postanawia skorzystać z usług profesjonalistki, która sprawdzi jaka jest prawda. Jej wybór pada na detektyw Florence Love, która specjalizuje się w badaniu wierności obiektów, do których została wynajęta. Ma więc dziesięć dni, by uwieść Scota. Zadanie to okazuje się jednak znacznie trudniejsze niż te, których podejmowała się wcześniej. Scot okazuje się być bardzo przystojnym mężczyzną i na tyle wyjątkowym, że nie sposób wręcz oprzeć się jego urokowi. Czyżby pani detektyw po raz pierwszy wpadła we własne sidła? Czy pomiędzy nią a Scotem rozwinie się uczucie? A może muzyk jest wzorem wierności? Sprawdźcie koniecznie!
W powieści „Ostatnia prowokacja” Louise Lee najbardziej spodobała mi się główna bohaterka. Nie sposób wręcz nie darzyć jej sympatią. Do ostatniego zlecenia była w pełni profesjonalistką, tu jednak do głosu doszła jej ludzka strona, która jednak jest nie mniej urokliwa. Nie sposób również nie przeczytać powieści bez uśmiechu. Mimo, że dotyczy ona tematyki zdrad i wierności, to jednak jest bardzo pozytywna i czytamy ją z przyjemnością. Bohaterka jest niesamowitą, uroczą kobietą, którą czytelnik lubi już od początku. Z tym większą radością odkryłam, że jest to pierwsza z serii powieści o Florence Love. Zdecydowanie nie mogę doczekać się kolejnych tomów i zapewniam, że poczujecie to samo po zakończonej lekturze.
„Ostatnia prowokacja” Louise Lee to niezwykle pozytywna i ciekawa powieść, w której znajdziemy zarówno elementy detektywistyczne jak i romantyczne. Idealna lektura na przyjemne popołudnie, polecam!
Karolina Magdziarz
(karolina.magdziarz@dlalejdis.pl)
Louise Lee „Ostatnia prowokacja” Wydawnictwo Czarna Owca, Warszawa 2016
Komentarze