„Ostatnia wola” – recenzja

Recenzja książki „Ostatnia wola”.
Wielu twierdzi, że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach. Trudno nie zgodzić się z tym poglądem po przeczytaniu powieści „Ostatnia wola” Joanny Szwechłowicz.

Baronowa Wirydianna Korzycka postanawia się zabić ze względu na to, że choruje na raka. Samobójstwo zaplanowała na ostatni dzień roku. Spisuje testament i zaprasza swoją rodzinę by mogli towarzyszyć jej w ostatnich chwilach życia. Baronowa była kobietą majętną, więc wszyscy zaproszeni zaczynają zastanawiać się komu zapisała swój majątek. Z jednej strony nie dopuszczają myśli, że zapisała to im, z drugiej nie potrafią powiedzieć kto zasłużył sobie na takie wyróżnienie. Już podczas podróży, gdy rodzina spotyka się po raz pierwszy w pociągu, zachodzą pewne komplikacje. Okazuje się, że mimo iż wszyscy są w jakimś stopniu ze sobą spokrewnieni, to niewiele ich łączy. A potem jest już tylko gorzej, dochodzi bowiem do zbrodni.

„Ostatnia wola” to druga książka Joanny Szwechłowicz i kolejny znakomity kryminał w stylu retro. Akcja rozgrywa się w 1938 roku, co dodaje aury tajemniczości. Nie wpływa to jednak negatywnie na powieść dla osób, które nie lubią literatury dotyczącej tego okresu. Gwarantuję, że  nawet tego nie odczujecie. Autorka zdecydowanie może pretendować do tytułu polskiej Agaty Christie. Znakomicie wykreowała poszczególnych bohaterów. Rodzina ta to cały wachlarz osobowości i charakterów. Mamy tu między innymi pisarkę, zakonnika czy lekarza. Powieść Joanny Szwechłowicz jest naprawdę znakomita. Dawno nie bawiłam się tak dobrze czytając książkę. Przede wszystkim podobała mi kreacja Wirydianny Korzyckiej. Jest to starsza kobieta, która nie krępuje się powiedzieć wszystkim członkom swojej rodziny co o nich myśli. Trudno nie uśmiechnąć się czytając jej uwagi. Rodzina nie ma odwagi przeciwstawić się jej wprost, z jednej strony ze względu na szacunek do starszej osoby, z drugiej zaś strony obawiają się podpaść jej ze względu na testament. Okazuje się, że starsza pani wie o nich dużo więcej, niż przypuszczają. Relacje rodzinne komplikuje zbrodnia. Nie zdradzę jednak kto zginął i w jakich okolicznościach. Koniecznie musicie dowiedzieć się tego sięgając po ten wspaniały kryminał. Autorka doskonale dawkuje napięcie. Nie możemy domyśleć się kto jest winny i to chyba w tej powieści jest najpiękniejsze.

„Ostatnia wola” Joanny Szwechłowicz to znakomity kryminał, który miłośnicy tego gatunku po prostu muszą przeczytać. Napięcie i chęć odkrycia winnego sprawia, że czytamy ją bardzo szybko. Moment otwarcia testamentu zaś z pewnością Was zaskoczy. Polecam gorąco, nie będziecie żałować.

Karolina Magdziarz
(karolina.magdziarz@dlalejdis.pl)

Joanna Szwechłowicz „Ostatnia wola”, wydawnictwo Prószyński i S-ka, Warszawa 2015



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat