Ginie żołnierz, zostają znalezione zwłoki dziewczyny, w gazetach szumi od esbeckiej przeszłości szanowanych policjantów, wśród służb bezpieczeństwa gęstnieje niepokój związany z nadchodzącymi wyborami. A tuż obok żyją szaleńcy i niewolnice.
Anecie Nowak z policji zostaje przydzielona sprawa zamordowanej dziewczyny znalezionej na łące. Ślady sugerują, że mogła to być egzekucja prostytutki. Jednak to dopiero wierzchołek góry lodowej związanej z nierządem. Ponadto dochodzi śledztwo związane z zabójstwem żołnierza. Rozwiązania spraw nie ułatwia rosnąca wzajemna nieufność w komisariacie. Marcinkowski wraz z Blachą muszą zmierzyć się z przeszłością, która depcze im po piętach i zatruwa obraz wizerunku komisarza. Na pomoc rusza półświatek poznańskiej podwładzy, która służyła kiedyś ojczyźnie. A czas goni, gdyż kolejny podoficer zostaje zastrzelony, a w szpitalu znajduje się dziewczyna, która uciekła z niewoli. Czy te sprawy mają ze sobą coś wspólnego? Czy uda się rozbić szajkę handlarzy żywym towarem?
Akcja, historia przemian politycznych w szeregach policji, trochę obyczajówki, odrobina uczuć tworzą wyśmienitą pozycję do czytania na jednym wdechu. Jedynie trochę idylliczne zakończenie wyrwało mnie z atmosfery „dobrej zmiany", ale może i trzeba obywatelom podsunąć trochę dobra w zestawieniu ze złem, które zajęło miejsce na piedestale. Podobno równowaga w przyrodzie musi być. A już na pewno balans między prawem a bezprawiem w powieści jest idealnie wyważony, choć szala mroku ciągnie ku górze.
Uwielbiam Ryszarda Ćwirleja za trafność ubrania w słowa myśli, za obraz współczesności i jego bolączek oraz za mój ukochany Poznań w uliczkach którego czai się zło. "Ostra jazda" to nie tylko książka, to szkło powiększające perspektywę naszego otoczenia i tego, co czai się w zakamarkach ludzkiej duszy.
Sandra Kortas-Dorsz
(sandra.kortas@dlalejdis.pl)
Ryszard Ćwirlej, „Ostra jazda”, Warszawskie Wydawnictwo Literackie Muza, Warszawa 2019
Komentarze