Rok 3326. Jeden z założycieli Wspólnoty, krainy wspólnego dobra, Nigel postanawia wziąć udział w bardzo niebezpiecznej misji, mającej na celu zniszczenie bądź ujarzmienie Pustki, tworu o bardzo silnej energii, która zagraża Galaktyce. Czas płynie tam inaczej, najnowsze technologie nie działają, za to wzmacniają się siły umysłu i jego niezidentyfikowane obszary. Rządzą tam Upadli, absolutne maszyny do zabijania, którzy być może jednak posiadają klucz do uwolnienia ludzi i innych obiektów zabranych przez Pustkę. Czy misja się powiedzie? Co tak naprawdę kryje w sobie Pustka?
Peter F. Hamilton stworzył bardzo dobrą powieść science-fiction, w której mamy wciągającą fabułę, mnóstwo fantastycznych elementów kreujących rzeczywistość międzygalaktyczną jak telekineza, telepatia czy też biononika odpowiedzialna za młodość. Ponadto ludzie i inne stwory prawie pokonały śmierć i choroby, co wydaje się bardzo intrygujące w obliczu różnych teorii naszego wieku. Co więcej, w powieści jesteśmy świadkami projektowania nowych cywilizacji, a nawet Wszechświata. Widzimy jak inne planety kruszą się pod wpływem mocy niewyobrażalnej siły Pustki - nieznanej dziury energetycznej. Z kolei barwni bohaterowie z jednej strony szukają spokoju, a z drugiej ich rzeczywistość oferuje im, podobne do naszych, doznania jak rewolucja, miłość, wojna i polityka, bez których ludzie nie potrafią utworzyć świata.
Całość powieści jest świetnie dopracowana, a warsztat oraz wyobraźnia Hamiltona robi ogromne wrażenie. Jednakże nie jest to łatwa pozycja dla osób, które nie odnajdują przyjemności w międzyplanetarnym bycie. Jednak dla wszelkich fanów gatunku będzie to na pewno satysfakcjonująca i zapierająca dech w piersiach galaktyczna przygoda.
Sandra Kortas-Dorsz
(sandra.kortas@dlalejdis.pl)
"Otchłań bez snów", Peter F. Hamilton, Zysk i S-ka Wydawnictwo, Poznań 2017
Komentarze