Jakub jest lubianym wśród swoich rówieśników dwudziestodwulatkiem, który studiuje prawo na prestiżowej uczelni. Nie musi martwić się o pieniądze; penthouse w Krakowie, sportowe auto i markowe ubrania świadczą o jego wysokim statucie finansowym. Piękna dziewczyna jest dopełnieniem idealnego obrazka. Czego może mu jeszcze brakować? Okazuje, że brakuje mu rzeczy zasadniczo najważniejszej, a mianowicie jego pragnienia i emocje potrzebują mieć ujście raz na jakiś czas. Na nic tu siłownia czy jogging. Jego emocje i pragnienia są zbyt silne na takie bzdury. On pragnie głębokiej ekscytacji i prawdziwego wyzwania. Na szczęście znalazł sposób, aby dać upust swoim żądzom. Wie dokładnie, jakiego obiektu potrzebuje i kiedy go zobaczy, skrupulatnie wszystko planuje. Dopracowany jest najmniejszy szczegół. Obiektem jego westchnień jest za każdym razem kobieta o niezwykłej urodzie. Najpierw ją śledzi, aby dowiedzieć się o niej wszystkiego, czego mu potrzeba. Później planuje zabójstwo w najdrobniejszych szczegółach, aby nie popełnić błędu. A kiedy nadejdzie ten dzień, morduje ją jak dzika bestia. Tak. To jest Jakub. Uroczy seryjny morderca.
Prawie pięćsetstronicowa powieść Bednarka zachwyca kunsztem pisarskim. Styl pozwala na zapomnienie, że tę książkę się czyta. Po niej się płynie, jakby oglądało się film. Pozwala to na przeczytanie książki jednym tchem, aż do ostatniego wersu. Bednarek po raz kolejny udowadnia, że thrillery psychologiczne to jego konik.
Po obejrzeniu serialu o Jeffrey’u Dahmerrze, aż ciężko nie porównywać przystojnego Kuby do Jeffa. Sama historia opowiedziana w książce jest niezwykle fascynująca i wciągająca. Nie tylko wydarzenia, ale i postaci, a nawet opisy są wciągające na tyle, że książkę czyta się jednym tchem. Jednak postawić się w roli seryjnego mordercy i opowiedzieć o swoich myślach, uczuciach, pragnieniach i żądzach (nie będąc nim w rzeczywistości) to już inna bajka. Nie chcę zarzucać autorowi, że popełnił błąd w kreowaniu Kuby, ale pozostaje wątpliwość, czy seryjny morderca właśnie taki jest. Temat jest na tyle ciężki, że lepiej nie zastanawiać się nad tym, tylko dalej czytać „Pamiętnik diabła”. Gorąco polecam!
Marta Mirowska
(marta.mirowska@dlalejdis.pl)
Adrian Bednarek, „Pamiętnik diabła”, Zaczytani, Gdynia 2022
Komentarze