Komedia z wątkiem szpiegowskim i romansowym zaspokoi gusta nie tylko najwierniejszych fanów twórczości literackiej Tadeusza Dołęgi-Mostowicza.
Kiedy słyszymy Tadeusz Dołęga-Mostowicz z reguły przychodzą nam na myśl takie tytuły jak „Znachor”, czy „Profesor Wilczur”. Zapominamy, że autor ten często sięgał w swoich powieściach po elementy komediowe. Świetnym tego przykładem jest „Kariera Nikodema Dyzmy” oraz ostatnia powieść w dorobku pisarza – „Pamiętnik pani Hanki”. Plastyczność bohaterów literackich stworzonych przez Dołęgę-Mostowicza sprawia, że filmowcy często sięgają po jego literaturę i z reguły mariaż ten kończy się sukcesem.
Tytułowa bohaterka „Pamiętnika pani Hanki” jest uosobieniem próżności. Jako żona dyplomaty zajmuje się przede wszystkim uczestnictwem w przyjęciach, rautach, a jej największym zmartwieniem jest wybór odpowiedniej sukni na te wydarzenia. Hance Renowickiej nie można odmówić uroku i wdzięku, ale czytelnik błyskawicznie dostrzega jej wady. Śledztwo, jakie zaczyna prowadzić na własną rękę główna bohaterka, wplątuje ją w prawdziwą aferę szpiegowską.
Tadeusz Dołęga-Mostowicz postanowił opowiedzieć czytelnikom o życiu elit polskich w dwudziestoleciu międzywojennym. Kompozycja, jaką wykorzystał autor jest zaskakująca. Posłużył się bowiem pamiętnikiem młodej kobiety. Dzięki zastosowaniu tego „chwytu” emocje bohaterki kipią na każdej stronie powieści. To jednak nie wszystko. Sam pisarz opatrzył pamiętnik swoimi komentarzami, które są bardzo ciekawym elementem całej książki, dodając jej błyskotliwości, zwiewności i humoru.
Książkę czyta się wyjątkowo dobrze i szybko. Bohaterka chwilami irytuje, by za chwilę zaskoczyć czytelnika swoją przebiegłością. Nie znajdziemy tu szybkiego tempa, ani nagłych zwrotów akcji, ale „Pamiętnik pani Hanki” dostarczy nam rozrywki na najwyższym poziomie. Nie mogę stwierdzić, że jest to najlepsza powieść w dorobku Dołęgi-Mostowicza, bo jednak „Znachor” i „Profesor Wilczur” wywarły na mnie większe wrażenie. Czasami warto jednak sięgnąć po lżejszą literaturę i w tej kategorii „Pamiętnik pani Hanki” zdecydowanie wygrywa. Idealna lektura na wakacyjny wypoczynek – odprężenie gwarantowane.
Anna Wasyliszyn
(anna.wasyliszyn@dlalejdis.pl)
Tadeusz Dołęga-Mostowicz, „Pamiętnik pani Hanki”, Kraków, Wydawnictwo MG, 2018
Komentarze