„Pamiętnik więzienny” – recenzja

Recenzja książki „Pamiętnik więzienny”.
Gdy zakochuje się książę, to zwykle początek bajki. Ale gdy książę należy do emirackiej rodziny królewskiej, bajka zamienia się w koszmar.

Wie o tym doskonale Artur Ligęska, który w swojej najnowszej książce „Pamiętnik więzienny” opisuje piekło, które tam przeżył.

Zjednoczone Emiraty Arabskie jawią się jako państwo nowoczesne, kraj XXI wieku, do którego wszyscy lgną. Bogactwo, przepych, wspaniałe plaże i pogoda kuszą turystów z całego świata. Wydaje im się, że czeka ich prawdziwa przygoda życia. Bardzo często nie zdają sobie sprawy o różnicach kulturowych i zagrożeniach, w które mogą popaść nieświadomi przybysze. Jednym z nich był Artur Ligęska, pierwsza polska gwiazda fitnessu. Nagradzany i doceniany, otworzył sieć popularnych klubów. Sukces przyszedł szybko, ale wraz z nim kłopoty. W Dubaju miał zacząć nowe życie. Jednak życie nie ułożyło się po myśli Artura. Przez obsesyjną miłość Anioła, księcia Abu Zabi, mężczyzna spędził 13 miesięcy w emirackim więzieniu, gdzie przeżył prawdziwe piekło. Bez dowodów, bez możliwości obrony, został skazany na dożywocie.

Artur to niesamowicie twardy facet. Po doświadczeniach jakie ma, trudno byłoby się podnieść. Przetrwał w emirackim piekle tylko dzięki własnej determinacji i sile, konsekwentnie realizował swój własny plan przerwania. Tym, co pozwoliło mu przetrwać, jest sport, pisanie tego pamiętnika oraz świadomość, że jego rodzina ma się dobrze. Dzięki pomocy przyjaciół i ludzi dobrej woli przetrwał ten koszmar. Dzisiaj, za sprawą „Pamiętnika więziennego”, chce pokazać światu prawdę o kraju, w którym ludzkie losy zależą jedynie od kaprysów wszechwładnych szejków.

Z ciekawości wyszukałam w Internecie informacji na temat Artura Ligęski. Pojawiło się dużo artykułów przy okazji premiery jego poprzedniej książki „Inna miłość szejka”, a komentarze, które przeczytałam pod nimi zagotowały mi krew. Na podstawie wywiadów i artykułów internauci stwierdzili, że chłopak ma bujną wyobraźnię i wszystko zmyślił, że na siłę szuka sławy i pieniędzy, że narkoman i dzięki książce chce mieć na nową działkę koki, że to gej, który pojechał do Dubaju szukać seksualnych ekscesów… Nóż się w kieszeni otwiera czytając takie wypowiedzi. Zastanawiam się, co stało się z ludzką wrażliwością i współczuciem? Mężczyzna zdecydował się na nowe życie z dala od bałaganu, które zrobił w Polsce i chciał zacząć od nowa. Pech chciał, że na jego drodze stanęła niewłaściwa osoba, która zgotowała mu prawdziwe piekło. Przez ponad rok niewinna osoba siedziała zamknięta w emirackim więzieniu, przetrzymywana w nieludzkich warunkach bez prawa do czegokolwiek. Ciekawi mnie, ilu z tych internetowych chojraków byłoby w stanie przetrwać ten horror i wyjść potem na prostą.

„Pamiętnik więzienny” to prawdziwe zapiski z emirackiego piekła, opowieść o tym, jak szansa na odbudowanie życia w nowym, egzotycznym kraju w jednej chwili zmienia się w koszmar. Lektura obowiązkowa dla każdego, komu marzy się słynny i ekskluzywny Dubaj. Ku przestrodze.

Klaudia Kwiatkowska
(klaudia.kwiatkowska@dlalejdis.pl)

Artur Ligęska, „Pamiętnik więzienny”, Wydawnictwo Burda, 2020



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat