„Panny młode. Lato” - recenzja

Recenzja książki „Panny młode. Lato”.
Lato nieodłącznie kojarzymy z kwitnącą miłością i weselami. Czy historie panien młodych autorstwa Beth Wiseman, Debry Clopton i Marybeth Whalen rozgrzeją nasze serca niczym promienie letniego słońca?

Kolejna książka z serii „Panny młode” wylądowała w mojej biblioteczce. Nie będę ukrywać, że z niecierpliwością czekałam na ten moment, kiedy wreszcie usiądę na łóżku z kubkiem ciepłej herbaty w ręku, by poznać następne chwytające za serce historie. Nic dziwnego – w końcu dwie ostatnie części na tyle rozbudziły mój literacki apetyt, że miałam nie tylko prawo, ale wręcz obowiązek oczekiwać podobnego poziomu także od tej książki. Czy moje nadzieje się spełniły? Cóż, nie do końca. Dlaczego? O tym przekonacie się już za chwilę.

Wynne Hardy została boleśnie zraniona przez miłość swojego życia – Calluma. Zrozpaczona przystaje na szalony pomysł swojej przyjaciółki i razem z nią nagrywa swoje wyznanie, chcąc wziąć udział w programie telewizyjnym, w którym będzie miała szansę poznać swojego przyszłego wybranka. Wynne zostaje gwiazdą popularnego show. Po wielu randkach z kandydatami wybiera Andy’ego i planuje z nim ślub. Alyssa Pennington zostaje porzucona przed ołtarzem przez swojego narzeczonego Brendana. Po kilku dniach od tego wydarzenia niedoszły pan młody stara się odzyskać serce swojej ukochanej. Zraniona dziewczyna nie potrafi zrozumieć, czemu ktoś, komu ufała i kogo kochała nad życie, postępuje tak irracjonalnie. Pragnąc zapomnieć i wymazać z serca Brendana, zaczyna się umawiać z Daltonem i planuje z nim swoją przyszłość. Kelsey Wilcox nie ufa kowbojom, od kiedy jeden z ranczerów złamał jej serce. Przeprowadza się do Corpus Christi, by prowadzić bistro Słonecznik. Kiedy jej kuzynka wychodzi za mąż, Kelsey przeżywa katusze, ale poświęca się dla Tiff i uczestniczy w przygotowaniach do wesela. Tuż przed uroczystością poprzedzającą ślub państwa młodych, dziewczyna spotyka się z ciotkami - „sforą swatek”. Zmuszona jest rzucić się do wody za pieskiem cioci Esther, który postanowił złapać tajemnicze żyjątka, jednak ciężka suknia ze złotymi cekinami ciągnie ją na dno. Na ratunek przybiega Brent. Kelsey jest nim zauroczona – do czasu, kiedy dowiaduje się, że jej wybawiciel jest kowbojem.

Trzy panny młode, których historie poznajemy w książce autorstwa Beth Wiseman, Debry Clopton i Marybeth Whalen mają za sobą trudne miłosne doświadczenia. Tracą wiarę w szczęście i w to, że kiedyś i do nich los się uśmiechnie. Bóg ma jednak dla nich inne plany. Jak się okazuje, nawet najbardziej beznadziejne przypadki mogą przemienić się w cudowny początek nowego, wspólnego życia dwojga ludzi. Jak już wspomniałam, uwielbiam serię „Panny młode”, jednak tym razem dwie pierwsze historie troszkę mnie rozczarowały. Nie mogę odmówić im literackiego mistrzostwa i emocjonalnego ładunku, który emanuje z każdej niemalże strony, ale nie spodobało mi się to, że tak dużo miejsca autorki poświęcają trudnym doświadczeniom, szczęśliwe zakończenia traktując nieco „po macoszemu”. Złe wrażenie zaciera jednak ostatnia część, która rekompensuje wszelkie braki poprzedniczek. Mimo drobnych niedociągnięć gorąco polecam Wam tę książkę i mam nadzieję, że spędzicie nad nią kilka owocnych godzin.

Katarzyna Kubiak
(katarzyna.kubiak@dlalejdis.pl)

Beth Wiseman, Debra Clopton, Marybeth Whalen, „Panny młode. Lato”, Wydawnictwo Dreams



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat