Brigitte Macrone jest starsza o ponad dwadzieścia lat od swojego męża, prezydenta Francji. Społeczeństwo uważa, że ożenił się on z „babcią”. Gdyby to on był dużo starszy od niej, nikt nie widziałby w tym problemu. Jej wiek i mądrość oraz brak skandali w ich związku pomogły jej mężowi wygrać wybory prezydenckie. Ona jest szyją, na której kręci się głowa Emmanuela.
W książce „Państwo Macron” dowiadujemy się jak doszło do tego, że kilkunastoletni Emmanuel zakochał się w nauczycielce prowadzącej kółko teatralne oraz o tym, jak wierny był swej młodzieńczej miłości i w jaki sposób doszedł do władzy. Mimo, że małżeństwo unika jakichkolwiek afer, to pewnego rodzaju skandal jednak rozpoczął ich życie. Bo jak inaczej można określić romans ucznia z nauczycielką? Kobiety, która ma męża i dzieci, uczy w katolickiej szkole i powinna być wzorem cnót?
Pozycja opowiada o życiu obecnego prezydenta Francji od piętnastego roku życia, aż po dzień dzisiejszy, gdy sprawuje ten najważniejszy urząd. Jego żona opowiadając o ich życiu dziennikarkom, które napisały tę książkę, mówi praktycznie wszystko. To właśnie czyni tę pozycję niezwykle ciekawą. Poza tym o tej niezwykłej parze opowiadają również ludzie, którzy znali ich od początku. Są to głównie znajomi Emanuela ze szkoły, w której wszystko się zaczęło.
Polecam „Państwa Macron”. To majstersztyk w zakresie biografii. Czytając ją, czujemy się jakbyśmy uczestniczyli w życiu tych dwojga ludzi. Pierwsza para Francji jest przedstawiona bardzo realistycznie, bez żadnych ubarwień.
Agnieszka Krakowiak
(agnieszka.krakowiak@dlalejdis.pl)
Caroline Derrien, Candice Nedelec, „Państwo Macron”, Warszawa Wydawnictwo Studio Emka, 2017.
Komentarze