„Paparuchy kontra ryje” - recenzja

Recenzja książki „Paparuchy kontra ryje”.
Gwiazdy widziane oczyma i obiektywem paparazzi.

Ludzie z aparatami wyczekujący w krzakach tylko po to, aby zrobić kompromitujące zdjęcie gwieździe. Właśnie tak wyobraża sobie pracę paparazzi większość z nas. Jednak czy tak właśnie wygląda przeciętny dzień z życia paparazzi? I czy jest możliwa nić porozumienia pomiędzy nimi, a ofiarami, czyli gwiazdami? Tego dowiecie się z najnowszej książki pt. „Paparuchy kontra ryje” autorstwa Tomasza Potkaja. Dziennikarz i redaktor, związany z prasą popularną, od wielu lat przygląda się polskiemu celebrytyzmowi. Największe sekrety i ciekawostki związane z pracą tzw. paparuchów możecie poznać właśnie dzięki tej książce. Reportaż ten ukazuje życie osób znanych z pierwszych stron gazet. Sebastian Karpiel-Bułecka, Małgorzata Foremniak, Marek Kondrat, Joanna Krupa czy Agnieszka Chylińska to tylko niektóre nazwiska pojawiające się w tej książce. Dowiadujemy się, gdzie lubią chodzić polskie gwiazdy, jak zachowują się w obliczu spotkania z paparazzi, aż w końcu, jakie tajemnice chcą ukrywać przed światem. O faktach, które znali do tej pory tylko paparazzi dowiecie się właśnie z tej książki!

„Paparuchy kontra ryje” to reportaż wszechstronny i obiektywny. Z jednej strony ukazuje on losy polskich gwiazd, które często pozbawiane są prawa do prywatności. Ich życie jest obserwowane przez tysiące, a czasem miliony ludzi. Ludzi, którzy kochają czytać o sensacjach i oglądać zdjęcia gwiazd podczas codziennego życia. Wyjście na zakupy, z rodziną do parku, spotkanie z przyjaciółmi czy kolacja w restauracji. Każda okazja jest dobra, by zrobić zdjęcie gwieździe. Potem wystarczy je sprzedać i machina napędza się sama. Do każdego zdjęcia można dopisać osobną historię, każde zdjęcie może stać się pretekstem do plotek, a czasem i przykrych komentarzy. Jednak nie od dziś wiemy, że sprzedaje się wszystko to, co ludzie chcą kupić. A my, przeciętni obywatele bardzo chętnie kupujemy historie o gwiazdach łamiących przepisy na polskich drogach (czasem nie zastanawiając się ile razy nam się to zdarzyło…), albo tych, które założyły szpilki w kolorze niepasującym do stylizacji.

W polskim społeczeństwie możemy zauważyć pewną rozbieżność, a nawet sprzeczność. Z jednej strony z pobłażaniem patrzymy na zawodowych fotografów, którzy, na co dzień, zajmują się śledzeniem gwiazd, a z drugiej strony niemal codziennie zaglądamy na portale plotkarskie w poszukiwaniu najświeższych nowinek z życia celebrytów. Naprawdę nie widzimy w tym nic dziwnego? Pamiętajmy, że gdyby, jakby nie patrzeć ogromnie ciężka i wymagająca wielu poświęceń praca paparazzi, wielu z nas odebrano by codzienną rozrywkę.

Książka Tomasza Potkaja ukazuje pełny obraz świata celebryckiego. Pokazuje również paparazzi, którzy niejednokrotnie starają się w swojej pracy kierować szacunkiem do drugiego człowieka. Dla chcącego nic trudnego i uwierzcie mi, że jest to możliwe. Znane są bowiem przypadki, kiedy pomiędzy gwiazdami a paparazzi pojawia się nić sympatii, co potwierdza również reportaż „Paparuchy kontra ryje”. Zresztą to nie jedyne zaskoczenie dla czytelników. Na pewno będziecie zdumieni również tym, jak wartościowe może być zdjęcie np. Kasi Cichopek, która pierwszy raz wyszła na spacer ze swoim dzieckiem.

Interesuje Was życie gwiazd widziane oczyma paparazzi? Jeśli tak, to koniecznie sięgnijcie po książkę Tomasza Potkaja. Lektura ta nie jest w stanie znudzić czytelnika, bowiem liczne ciekawostki zachęcają do dalszego zagłębiania się w treść. Trafny i myślę, że potrzebny reportaż, tak najkrócej można podsumować „Paparuchy kontra ryje”. Zatem polecam z czystym sumieniem.

Joanna Ulanowicz
(joanna.ulanowicz@dlalejdis.pl)

Tomasz Potkaj, Paparuchy kontra ryje, Wydawnictwo Fabuła Fraza, Warszawa



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat