Pełna wielkich emocji opowieść z muzyką w tle

Recenzja książki „Mężczyzna, którego nie chciała pokochać”.
Federico Moccia stworzył barwną książkę o miłości, fascynacji, poświęceniu i kłamstwie.

Pewnego deszczowego dnia dochodzi do spotkania Sofii i Tancrediego, bohaterów książki „Mężczyzna, którego nie chciała pokochać”. W ciągu zaledwie kilku spędzonych razem chwil, rodzi się pomiędzy nimi silna więź oparta na obustronnej fascynacji. Tancredi, jeden z najbogatszych ludzi na świecie, przyzwyczajony do otrzymywania wszystkiego, o czym zamarzy,  układa w głowie plan zdobycia Sofii.  Nie wie jednak, że wybranka jego serca jest niezwykle silną kobietą, oddaną innemu mężczyźnie.

Sofia to wybitna pianistka, która zrezygnowała ze swojej pasji i wielkiej kariery w imię miłości do męża. Na co dzień opiekuje się sparaliżowanym Andreą i udziela lekcji gry na pianinie.  Po spotkaniu z Tancredim, jej świat odwraca się do góry nogami. Czy kobieta ulegnie tajemniczemu mężczyźnie, który nie cofnie się przed niczym, aby ją zdobyć?

Federico Moccia stworzył barwną książkę o miłości, fascynacji, poświęceniu i kłamstwie. Opowieść taka ma ogromny potencjał, który moim zdaniem nie został do końca wykorzystany przez autora. Najsłabszym ogniwem książki „Mężczyzna, którego nie chciała pokochać” jest postać Tancrediego- cynicznego bogacza, dla którego nie istnieją żadne granice. Metody jakich używa Tancredi aby zdobyć Sofię, przywodzą na myśl filmy z Jamesem Bondem. Ponadto autor bardzo wiele miejsca poświęcił na opisywanie bajecznego majątku mężczyzny. To wszystko sprawia, że postać Tancrediego jest nierealna, wręcz groteskowa. Jedynym ciekawym wątkiem związanym z tą osobą, jest samobójcza śmierć jego siostry. Historia Claudine powraca we wspomnieniach głównego bohatera i stanowi bardzo ciekawy wątek poboczny.

Sofia jest natomiast znakomicie zbudowaną postacią. Poznajemy kobietę pełną sprzeczności, która na naszych oczach wielokrotnie zmienia twarz. Czy Sofia ulegnie Tancrediemu? Czy zdradzi miłość swojego życia? Czy ponownie zagra na pianinie? Czy w końcu odnajdzie siebie? Moccia umiejętnie utrzymuje napięcie, prowokuje do zadawania kolejnych pytań i pozostawia nas z nietypowym zakończeniem.

„Mężczyzna, którego nie chciała pokochać” to ładnie opowiedziana historia, idealna na jesienne wieczory.

Agata Woźniak
(agata.wozniak@dlalejdis.pl)

Federico Moccia, „Mężczyzna, którego nie chciała pokochać”, Muza SA, Warszawa 2012



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat