„Peregrynacje” – recenzja

Recenzja książki „Peregrynacje”.
Czy zawód konsula to jedynie pasmo luksusowych bankietów, egzotycznych podróży i eleganckich przyjęć?

Większość z nas, patrząc na życie dyplomatów przez pryzmat stereotypów, ulega pokusie idealizacji ich codzienności. Często, podobnie jak w przypadku innych profesji – choćby pracy księgowej, niesłusznie sprowadzanej do picia kawy za biurkiem – rzeczywistość okazuje się znacznie bardziej złożona. „Peregrynacje” Mirosława Witkowskiego to fascynujące sprostowanie tych wyobrażeń ukazujące, że dyplomacja to przede wszystkim ciężka służba, ogromna odpowiedzialność i konieczność błyskawicznego podejmowania decyzji w często nieprzewidywalnych warunkach.

​Autor, doświadczony były konsul, otwiera przed czytelnikiem drzwi do świata, który dla przeciętnego turysty pozostaje niedostępny. Książka nie jest typowym przewodnikiem; to osobisty zapis zmagań z obcą kulturą, absurdami urzędniczymi i tęsknotą za krajem, która stanowi nieodłączny element życia na obczyźnie. Witkowski prowadzi nas przez szlaki dalekie od wakacyjnych kurortów – od mroźnego, wówczas niemal niedostępnego Okręgu Kaliningradzkiego, przez barwne Peru i upalny Kuwejt, aż po Tunezję, Koreę i Pakistan.

​Każdy z opisanych krajów to osobna lekcja życia. Autor opisuje swoje przygody lekko i z humorem, nie unikając jednak tematów trudnych czy niebezpiecznych. Szczególnie poruszające są fragmenty poświęcone Peru, gdzie pozorne błahostki, jak wybór taksówki, mogą skończyć się dramatycznie, a system więziennictwa przypomina scenariusz filmu kryminalnego. Z kolei anegdoty dotyczące peruwiańskiego podejścia do punktualności czy specyficznych nawyków wielbłądów w Kuwejcie wywołują szczery uśmiech, pokazując, jak odmienna może być ludzka mentalność.

​Styl książki przypomina intymne połączenie pamiętnika z reportażem. Witkowski pisze w sposób bezpośredni i przystępny, co sprawia, że przez kolejne rozdziały płynie się z ogromną ciekawością. Publikacja stanowi nieocenione kompendium wiedzy dla osób planujących podróże w te egzotyczne rejony, oferując praktyczne wskazówki i autentyczne spojrzenie na lokalne zwyczaje. Jedynym mankamentem, który można wytknąć, jest brak ilustracji. Wizualna dokumentacja tych niezwykłych miejsc byłaby świetnym uzupełnieniem treści.

​„Peregrynacje” to lektura obowiązkowa nie tylko dla miłośników literatury podróżniczej, ale także dla wszystkich, którzy chcą poznać drugą stronę dyplomatycznego medalu. To opowieść o człowieku, który zamiast szukać wygód, wybrał służbę, stawiając czoła wyzwaniom w najbardziej odległych zakątkach globu. Nawet jeśli prowadzisz osiadły tryb życia, ta książka bez wątpienia zainspiruje Cię do spojrzenia na świat z szerszej perspektywy. Gorąco polecam.

Ilona Podsiadła

Mirosław Witkowski, „Peregrynacje”, Novae Res, 2025.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat