„Perska zmysłowość” - recenzja

Recenzja książki „Perska zmysłowość”.
„Nikomu nie wolno było o tym mówić”

Popularność autorki „Perskiej zmysłowości” sprawiła, że wreszcie sięgnęłam po jej najnowszą książkę. Będzie w niej i szczypta Orientu i atrakcje słonecznego Bali, idealnego na wakacyjny romans.

Tym razem czytelnicy powrócą do świata, w jakim żyje Joanna. Kobieta pokonała już swoje demony z przeszłości, jednak coraz trudniej jest jej się porozumieć z mężem. Zatem gdy jej przyjaciółka podsuwa pomysł o wspólnym babskim wyjeździe na Bali, zgadza się prawie bez wahania. I tak na pięknej wyspie lądują dwie żony, z Kuwejtu i z Dubaju oraz singielka po rozwodzie. Wkrótce do grona pięknych kobiet dołączają trzej mężczyźni, koledzy Jennifer-singielki z odzysku, a towarzystwo wspólnie spędza czas na rozrywkach, które w krajach muzułmańskich bywają zakazane. Picie alkoholu czy przebywanie w towarzystwie obcego mężczyzny to zaledwie ułamek tego, za co kobiety mogłyby zostać ukarane w swoim kraju.

Podobnie jak w innych powieściach, także tu będzie sporo odwołań do wydarzeń z pierwszych stron gazet. Tym razem będą to medialne informacje o ucieczce córki emira Dubaju - premiera Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Ucieczce, którą kilka miesięcy temu żyła spora część świata i która zakończyła się przymusowym przywiezieniem trzydziestokilkuletniej kobiety do domu ojca. Gdy czytałam tę książkę, pojawiła się kolejna bohaterka tego skandalu. Uciekła żona, ta sama, która dzięki swoim znajomościom starała się przekonać opinię publiczną, że z córką emira nic się nie dzieje.

Dlaczego o tym wspominam? Cóż, miłosne dylematy kobiet poprzeplatane są właśnie takimi informacjami. Ucieczka córki emira z jednej strony stanowi ciekawy wstęp do całej historii, ale również jest punktem zapalnym pomiędzy Joanną a jej mężem, ponieważ oficjalnie takie newsy są w Kuwejcie blokowane. Natomiast niesforna Polka, która usiłuje w kraju muzułmańskim wprowadzać swoje zasady, robi wiele rzeczy na złość innym. Zaskakuje to tym bardziej, że autorka wspomina o dorosłych dzieciach pary, a więc sporo czasu już upłynęło, aby z niektórymi przekonaniami i zwyczajami w kraju męża się uporać i do nich przyzwyczaić.

Co jeszcze jest w tej książce inne niż w realiach europejskich? Wyjazd trzech kobiet na wakacje, przy czym dwie z nich mają mężów muzułmanów, a ci raczej by nie wyrazili zgody na taki wyjazd. Picie alkoholu jest również zakazane w krajach muzułmańskich, a mimo to kobiety nie mają problemu z jego nabyciem na Bali. Oczywiście dla turystów wszystko, ale… Do tego dochodzi wakacyjny romans, który rozgrywa się w pięknej scenerii, bardziej zakazany niż w innych krajach. Znacie kogoś, kto po wakacjach miał ochotę zmienić swoje życie albo przynajmniej życiowego partnera? Na pewno tak.

Z mniejszym zachwytem odebrałam wstawki o atrakcjach, które są ważne, ale ich sposób pokazania jest co najmniej dyskusyjny. Sprawiają bowiem wrażenie, jakby pochodziły z przewodników turystycznych. Jednak wierne fanki autorki zauroczone światem Bliskiego Wschodu, będą zachwycone, zwłaszcza że tym razem będą mogły się choć na chwilę przenieść na coraz popularniejsze Bali. Może nawet poczują, czym jest zmysłowość, tylko nie będzie ona mieć niczego wspólnego z Persją.

Agnieszka Pogorzelska
(agnieszka.pogorzelska@dlalejdis.pl)

Laila Shukri, „Perska zmysłowość”, Wydawnictwo Prószyński i S-ka, Warszawa 2019



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat