Pewnej nocy w Istambule

Recenzja książki „Zaćmienie księżyca”.
Czułość, szarmanckość i poetyckie wyznania miłości to turecki sposób uwodzenia kobiet. Ile ma wspólnego z prawdziwą turecką naturą?

„Zaćmienie księżyca” to jedna z lepszych książek, jakie miałam okazję ostatnio przeczytać. Co cieszy, jest produktem nieimportowanym, a pod porządną literaturą z metką made from Poland niestety półki księgarni się nie uginają.

Na pozór przypadkowe spotkanie na ulicy Judyty i Ibrahima mogło zamienić się w tendencyjną, oklepaną historyjkę o miłości. Tak się jednak nie stało. Autorka wprawdzie posiłkowała się najbardziej chodliwym wśród kobiet na całym świecie tematem, ale swoją pracę wykonała z niezwykłym smakiem. Odrobina w tym zasługi egzotyki, która wynika z tureckiego pochodzenia mężczyzny, jednak na największe laury zasługuje wszechobecna wrażliwość. W tej książce każdy szczegół ma głębsze znaczenie, również tytuł.

Layla – znaczy ciemna noc – tak przedstawiła się Ibrahimowi Judyta, gdy spotkali się po raz pierwszy. Wybranie tego imienia być może przesądziło o jej późniejszym losie. „Połączeni przez miłość jesteśmy jednością. Ty jesteś księżycem, a ja słońcem.” – takich poetyckich wyznań słuchała kobieta z ust zakochanego w niej Turka. Dlaczego wybrał właśnie ją? To w intensywnie zielonym kolorze jej oczu kryje się ponura tajemnica mężczyzny. Czy miłość tych dwojga przezwycięży dzielącą ich barierę kulturową, czy może skończy się dla Judyty, jak zazwyczaj kończą się takie mieszane związki – odizolowaniem od rodziny i ubezwłasnowolnieniem? Zapewnić mogę jedynie, że nikt nie powinien być zawiedziony zakończeniem, które ma miejsce pewnej nocy w Istambule.

Na pierwszy rzut oka książka może wydawać się niepozorna ze względu na objętość, ale nie należy się tym sugerować. Wystarczy spojrzeć na okładkę, na marginesie – świetna i jako zdjęcie, i jako odzwierciedlenie treści – wtedy zahipnotyzowani ruszycie do kasy z „Zaćmieniem księżyca” kurczowo trzymanym w dłoniach. To będzie jedyna słuszna decyzja.

Iwona Bujak
(iwona.bujak@dlalejdis.pl)

Justyna Filosek „Zaćmienie księżyca”, Warszawska Firma Wydawnicza 2012



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat