„Pieczeń dla Amfy” - recenzja

Recenzja książki „Pieczeń dla Amfy”.
Gdańska rzeczywistość w zupełnie innej formie.

Rzeczywistość, która nas otacza opisana w formie oryginalnej powieści. A to wszystko zasługa Salci Hałas - absolwentki filologii polskiej (bo lubiła czytać od zawsze) i ogrodnictwa (bo kopać w ogródku też lubi). W swojej najnowszej publikacji pt. „Pieczeń dla Amfy” autorka zaprasza do gdańskiego falowca-szczególnego, bowiem najdłuższego w tej części Europy. W powieści tej realizm przeplata się z magią. Jednak tak naprawdę jest to opowieść o brutalnej rzeczywistości, a przede wszystkim o nieszczęśliwej miłości.

Jak możemy przeczytać na okładce, książka ta jest polecana każdemu, zarówno kobietom, jak i mężczyznom. Jednak czy na pewno? Ja miałabym trochę wątpliwości. „Pieczeń dla Amfy” jest książką dobrą, ale niewiele wyróżniającą spośród innych. Na pewno po odłożeniu jej na półkę nie będziecie do niej wracać, po prostu o niej zapomnicie. Taka przygoda na wolny wieczór, dla relaksu. Jednak czy taka rozrywka porwie mężczyzn? Nie do końca jestem pewna. Poza tym nie podoba mi się przekonywanie płci przeciwnej do tej książki słowami: „mężczyznom też się spodoba, bo są tam krótkie zdania”. Owszem książkę tę czyta się dobrze, jest płynna i napisana prostym językiem. Rozdziały są bardzo krótkie – momentami przypominają blog, jednak, moim zdaniem, działań marketingowych nie powinno opierać się właśnie na tym. Znalazłyby się inne pozytywy, które warto podkreślać.

Powieść o nieszczęśliwej miłości, zapewne niejedna, którą miałyście w swoich rękach. Czymś się wyróżnia? Ciężko powiedzieć. Tak naprawdę jest to publikacja, jakich wiele. Może trafić do nas bardziej, bo dotyczy naszego, polskiego podwórka. Może niejedna z nas odnajdzie w powieści tej cząstkę siebie. Główne bohaterki to kobiety takie, jak my. Zwyczajne i przeciętne. Kwiaciarka sprzedająca tuż obok zakładu pogrzebowego i pracownica sklepu.

Intrygujący jest za to tytuł książki, pewnie zastanawiacie się kim jest Amfa? Również we mnie zrodziła się taka ciekawość, jednak nie zdradzę Wam szczegółów, być może będzie to jeden z ciekawych elementów tej książki. Przynajmniej dla mnie był. Czy polecam tę książkę? Raczej tak. Szczególnie, jako sposób na relaks i oderwanie się od codziennych problemów. W każdym razie zawsze warto sięgnąć po książkę, chociażby po to, aby móc wyrobić sobie własną opinię.

Joanna Ulanowicz
(joanna.ulanowicz@dlalejdis.pl)

Salcia Hałas, Pieczeń dla Amfy, Wydawnictwo Muza.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat