Przeczytałam jednym tchem, w kilka godzin. Absolutna rewelacja!
„Piękny drań” jest autorstwa dwóch kobiet, które tworzą pod pseudonimem Christina Lauren. Kobiety napisały świetną historię, która okazała się międzynarodowym bestsellerem. Na szczęście, powieść trafiła również do Polski i już wiem, że Wydawnictwo Zysk i S-ka zajmie się wydaniem jej kolejnych części.
„Piękny drań” to książka opowiedziana z dwóch perspektyw. Z perspektywy głównej bohaterki, czyli Chloe Mills i z drugiej, czyli Bennetta Ryana. Chloe jest uzdolnioną i pracowitą studentką. Aktualnie odbywa staż w firmie Ryan Media. Wszystko byłoby cudownie, gdyby nie wymagający i nie przebierający w słowach szef- Bennett Ryan. I choć mężczyzna budzi w kobietach podziw, to Chloe szczerze go nienawidzi. Natomiast sam pan Ryan jest mężczyzną, który pnie się w górę po drabinie sukcesu. Niedawno wrócił z Francji do Chicago, aby podjąć stanowisko szefa w rodzinnej firmie. On też ma problem. Jest nim niezwykle atrakcyjna asystentka, którą jest Chloe. Nigdy nie zdarzyło mu się, żeby romansować w pracy, ale Chloe jest dla niego niesamowitą pokusą, której trudno się oprzeć... Co wyniknie ze znajomości Chloe i Bennetta? Możecie mi wierzyć, że będzie zabawnie i bardzo gorrrrąco.
W końcu przeczytałam erotyk, któremu nikt nie ma prawa nadać łatki Greya (!), co dzieje się ostatnio bardzo często. „Piękny drań” to powieść, która wciąga już od pierwszych stron, wywołując uśmiech. Potem jak już się wsiąknie w tę historię, to nie ma się dosyć. Książka jest naprawdę ostra! Nie tylko chodzi mi tu o sceny seksu, które faktycznie są mocne, ale również ostre dialogi, cięte riposty bohaterów, pełno tu chemii, wzajemnego przyciągania i nienawiści, która prowadzi do... łóżka. Najbardziej podoba mi się w tej książce to, że kobieta w końcu nie jest przedstawiona jako delikatna i posłuszna swojemu mężowi istotka, ale jako kobieta z pazurem, której nie ma mocnych. Każdy rozdział jest nowym przeżyciem, nową przygodą i kończy się rozdziawieniem buzi ze zdziwienia. Historia opisana w „Pięknym draniu” jest świeża i oryginalna. Podsumowując, nie ma sobie równych! Nic tu nie jest oczywiste i przewidywalne.
Zdecydowanie polecam kobietom, które lubią takie pikantne i niebanalne książki. Żałuję, że skończyłam czytać ją tak szybko! Nie pozostaje mi nic innego jak czekać na kolejne części „Pięknego drania”. Oficjalnie stwierdzam, że książka należy do moich ulubionych. Mam nadzieję, że spodoba się również Wam.
Katarzyna Kratiuk
(katarzyna.kratiuk@dlalejdis.pl)
Christina Lauren, Piękny drań, Wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań 2015, s. 320.
Komentarze