„Piękny Sekret” – recenzja

Recenzja książki „Piękny Sekret”.
Romans osób z „dwóch różnych światów”

Ona przebojowa i wyzwolona, on spokojny i sceptyczny. Czy relacja tych dwojga może być fascynującym doświadczeniem?

Ruby Miller to młoda inżynier, która jako stażystka dopiero rozpoczyna swoją karierę w prestiżowej firmie technologicznej. Dziewczyna jest błyskotliwa, pewna siebie i zawsze mówiąca wprost o swoich oczekiwaniach. W firmie Richarson-Corbett Consulting szybko zostaje doceniona i wysłana w delegację do Nowego Jorku. Towarzyszem jej wyjazdu okazuje się być Niall Stella, wiceprezes dyrektora planowania. Ruby czuje się zakłopotana, gdyż podkochuje się w Niallu, który działa na nią – przebojową i wyzwoloną kobietę - onieśmielająco, a wręcz paraliżująco.

Wspólny wyjazd nieco zbliża do siebie dwojga, jednak roztrzepana Ruby nieustannie popełnia gafy przy Niallu. Z czasem dziewczyna staje się bardziej odważna, i chce przejąć kontrolę nad znajomością ze spokojnym Niallem, który ma pewne problemy z kobietami…

„Piękny Sekret” to pozycja balansująca między romansem a literaturą erotyczną. Pojawiają się tu narracje i dialogi o tematach erotycznych, jednak książka nie jest (w przeciwieństwie do innych znanych publikacji) wulgarna. Dużym plusem dla autorki Christiny Lauren jest ciekawa kreacja bohaterów. Ruby jest wulkanem energii, osobą dowodzącą w zawiązku z Niallem, który z kolei jest sceptyczny i wycofany w bliższych relacjach. Ciekawie został ukazany proces nawiązywania bliższej relacji dwojga osób z zupełnie „różnych światów”. Narracje z opisami przeżyć bohaterów także przemawiają na korzyść książki. Nie zachwyciły mnie jednak dialogi, które w zasadzie cechuje powtarzalność. Tytuł „Piękny Sekret” wydaje się intrygujący, jednak nie zauważyłam w tej publikacji jakichś szczególnych sekretów, stąd wydaje mi się dość infantylny.

Reasumując – do plusów należy kreacja bohaterów, narracje z opisami ich przeżyć, a do minusów powtarzalność treści dialogów oraz dość płytki przekaz. Książkę czytało mi się dosyć przyjemnie, jednak nic szczególnego nie przykuło mojej uwagi. „Piękny Sekret” oceniłabym jako publikację - przyjemną, acz bez konkretnego przekazu - czyli przeciętną.

Ewelina Grzesiuk
(ewelina.grzesiuk@dlalejdis.pl)

„Piękny Sekret”, Christina Lauren, wyd. Zysk i S-ka, Poznań 2016



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat