Malcolm Ericson jest najbardziej kochliwym i wybuchowym członkiem zespołu Stage Dive. Lubi znajdować się w centrum uwagi, szczególnie na imprezach, gdzie popisuje się swoimi zdolnościami tanecznymi. W towarzystwie znany jest z poczucia humoru i rozwiązłego trybu życia.
Annie Rollins to skromna dziewczyna, która młodość poświęciła na wychowanie siostry. Teraz pracuje w księgarni, by zarobić na studia Lizzy i opłacić czynsz mieszkania, które wynajmuje razem z przyjaciółką. Niestety pewnego dnia czeka ją przykra niespodzianka – Skye, współlokatorka Annie, wyprowadza się, zabierając ze sobą większość mebli. Sytuacja jest tym gorsza, że Annie przez wiele miesięcy opłacała czynsz za przyjaciółkę, a teraz została z niczym.
Wszystko się zmienia, gdy Annie trafia na imprezę u Ev i Davida – bohaterów pierwszej części serii. Tam poznaje Malcolma, który proponuje jej tytułową „grę”. W zamian za spłacenie długów dziewczyny i pomoc finansową, Mal pragnie, by Annie udawała jego dziewczynę. Oferta jest na tyle kusząca, że kobieta przyjmuje propozycję. Bo kto nie chciałby zostać dziewczyną gwiazdy rocka? Nawet taką „na niby”?
Kylie Scott po raz kolejny nie zawiodła swoich czytelników. „Play” to mieszanka erotyzmu, humoru i zagadki, którą smakuje się z rozkoszą i niecierpliwością. Książka ujawnia kolejne sekrety gwiazd rocka i ukazuje życie słynnego perkusisty z mniej znanej fanom strony. Mal, na pozór wesoły i pewny siebie, w oczach skrywa smutek, który nie daje mu zasnąć. Ukojenie znajduje w muzyce, w rytmicznych uderzeniach bębnów i talerzy, ale wkrótce z zaskoczeniem odkrywa, że bliskość Annie daje mu tyle samo szczęścia. Początkowy układ zaczyna przeradzać się w prawdziwe uczucie, silniejsze niż dźwięki mocnego rocka.
„Play” czyta się lekko i z przyjemnością. Mocno zarysowany portret psychologiczny bohaterów pozwala lepiej zrozumieć ich zachowania w niektórych sytuacjach, a pierwszoosobowa narracja tylko to wzmacnia. Mimo przewidywalnego zakończenia, w akcji nie brakuje dramatycznych zwrotów. Związek Mal i Annie wielokrotnie stoi pod znakiem zapytania. Dziewczynę gnębią wątpliwości, czy chłopak traktuje ją poważnie. Mal jest lekkoduchem, a swoje problemy ukrywa głęboko przed światem, zachowując pozory bycia wesołym. Niebezpieczna granica pomiędzy związkiem „na niby” a prawdziwą miłością powoli się zaciera. Bohaterowie dostrzegają łączące ich uczucie i od tej chwili pragną razem stawiać czoło problemom.
„Play” to obowiązkowa lektura dla wszystkich fanek rocka oraz miłośniczek lekkich romansów. Osobiście książka spodobała mi się bardziej niż pierwsza część serii, dlatego z niecierpliwością czekam na kolejną odsłonę.
Joanna Puternicka
(joanna.puternicka@dlalejdis.pl)
„Play”, Kylie Scott, Wydawnictwo HELION, Gliwice, 2018r.
Komentarze