„Zagubione opowieści” Terry’ego Pratchetta to sposób na poznanie młodego i jeszcze nie sławnego autora, a jednocześnie niezwykły smaczek dla fanów jego późniejszej twórczości. W opowiadaniach tych znajdziemy magię, tajemnicze stwory i jeszcze bardziej dziwne postacie, ale także mnóstwo sarkazmu i ironii oraz szczerej, często bolesnej prawdy o otaczającej nas rzeczywistości.
Prawdziwe odczytanie opowiadań Pratchetta wymaga od czytelnika nie tylko uważności, ale również wiedzy oraz znajomości świata. Autor niejednokrotnie wykorzystuje w swojej twórczości elementy innych tekstów kultury, nawiązuje do rzeczywistych postaci oraz wydarzeń, a w swój fantastyczny świat zaplątuje realne zagrożenia.
„Pociągnięcie pióra” utkane są również z marzeń i pragnień to historie o codzienności bohaterów przeplatane niesamowitymi i nadzwyczajnymi wydarzeniami, które owi bohaterowie przyjmują z całkowitym spokojem. To opowieści pełne absurdalnych wydarzeń, takich jak dymisja świętego Mikołaja, pieczenie zapiekanki wielkości stu stóp, czy podróże w czasie do epoki jurajskiej.
Czytając ten zbiór, wkraczamy w magiczny, całkiem zwariowany świat, o którym my, ludzie, zaczęliśmy zapominać. Ponieważ ludzkość, o której pisze autor nie widzi już magii i nie potrafi jej doświadczyć, a zamiast tego niszczy wszelkie jej przejawy, a swoim zachowaniem przeraża nawet istoty z innego świata.
Pisząc swoje opowieści przed laty, Pratchett doskonale wyczuł więc kierunek, w którym zmierza świat – wyczuł i nie zawahał się uczynić ze swoich historii przestrogi, nawet jeśli poprzez żart. Przykładowo w krótkim opowiadaniu o Scrooge’u pisarz nie tylko nawiązał do klasyki literatury, ale także do zastanej rzeczywistości – opisał ludzkość, która pragnie wciąż więcej i więcej, która tonie w przepychu i w świątecznych świecidełkach, aż w końcu przestaje widzieć sens tego wszystkiego. Przykry koniec tej ciągłej pogoni za czymś nowych, większym czy droższym Pratchett komentuje słowami: „Można mieć za dużo dobrego”.
Lektura zagubionych i odnalezionych opowieści, pozwala nam zanurzyć się w świat, którego nie znajdziemy nigdzie indziej – fantastyczny, szalony, pełen rozmaitości i absurdu. Czujemy jednocześnie rosnące podekscytowanie oraz niedowierzanie, śmiejemy się i smucimy, po to, by na koniec uświadomić sobie, że wszystkie te historie, tak naprawdę nigdy nie będą miały swojego zakończenia.
Aleksandra Kowal
(aleksandra.kowal@dlalejdis.pl)
Terry Pratchett, „Pociągnięcie pióra. Zagubione opowieści”, wydawnictwo Prószyński i S-ka, Warszawa 2024
Komentarze